Archiwum dla » Sierpień, 2011 «

Kulturalne rozpoczęcie urlopu

Urlop czas zacząć. Najchętniej byśmy go spędzili  gdzieś  w Argentynie tańcząc między innymi tango. No dobrze – w moim przypadku (Artur) raczej ucząc się tańczyć tanga albo chociaż pooglądać jak to robią Latynosi.  Jest to zapisane na naszej liście do zrobienia więc myślę, że za jakiś czas zdamy relację jak się tańczy prawdziwe tango na ulicach boskiego Buenos.  Na razie musi nam wystarczyć polskie morze.  Jednak żeby nie było smutno niedawno przeglądając GrupOn’a znaleźliśmy coś w klimacie właśnie Argentyny i tanga.  Okazało się, że za trochę ponad 100 zł mamy i Argentynę,  i tango, i niezłego tancerza , i bardzo seksowną aktorkę, a  to wszystko około 40 minut jazdy od domu.

Matematyka Miłości - Teatr Bajka - GroupOn

Żeby tego doświadczyć wybraliśmy się do teatru  Bajka, co również wiązało się z kulturalnym rozpoczęciem urlopu. Sztuka nosiła nazwę „Matematyka Miłości”.
„Małgorzata Zajączkowska wciela się w postać gwiazdy argentyńskiej, która rozstaje się z teatrem, ponieważ zakończył się, skrywany przez lata związek z mężczyzną jej życia. Aktorka wychodzi na scenę po raz ostatni i wreszcie może być sobą, mówi prawdę o swoim związku i błędach kobiet w postępowaniu z mężczyznami. Daje recepty na zdobycie partnera, podsycanie jego uczuć i namiętności. Dużo prawd o życiu, kobietach i jak bezbronni jesteśmy w obliczu prawdziwej miłości.

 

Utwór słodko-kwaśny z muzyką Astora Piazzolli, w wykonaniu zespołu Machina del Tango. Ważnym elementem spektaklu jest tango w interpretacji Piotra Woźniaka jego mistrzowskie oddanie klimatu tego argentyńskiego tańca. Sztuki Esther Vilar biją rekordy popularności na światowych scenach.
Sekret ich powodzenia kryje się głównie w świetnie skonstruowanych kobiecych postaciach” (http://www.matematykamilosci.pl/).



Logo 120x60

Sztuka ciężka, wymagająca skupienia i zaangażowania większości szarych komórek. Doskonała interpretacja Małgorzaty Zajączkowskiej sprawia, że nie da się być obojętnym wobec tego o czym mówi.
W życiu nie pomyślałbym, że kobieta która ma więcej niż, hmm…. powiedzmy 30 lat tak seksownie może się poruszać po scenie. Była ubrana w czerwoną sukienkę, ale to trzeba zobaczyć jak się poruszała, jak się kładła na scenie i z jakim wdziękiem wstawała z niej, jak w pełni oddawała siebie dla tej roli. Na szczęście chyba Nika nie zauważyła jak się wgapiłem z wytrzeszczonymi oczkami w tą czerwoną sukienkę . Za to ja widziałem jak wyczekiwała na każde wejście pana Piotra, który tańczył tango, a faktycznie było z niego niezłe ‘ciacho’ (- dopisek Artur)

No właśnie – mówi. Kobieta wychodzi na scenę i przez ponad godzinę mówi, wciela się w rożne postacie, od zakochanej słodkiej dziewczynki po spoconego, argentyńskiego muzyka, który kocha się z tym dziewczęciem. Na scenie jest tylko Ona, 4 muzyków i momentami tancerz tanga argentyńskiego.

Sztuka zmusza do refleksji i przewartościowania swoich wyobrażeń o wiecznej miłości. Bezlitośnie obnaża błędy jakie popełniają kobiety chcąc zatrzymać na zawsze tego jedynego.

Doskonały materiał szkoleniowy!

Polecamy.
Nika&Artur


Niech żyje zdrowy rozsądek

Tak się czasem zastanawiam, dlaczego ludzie zachowują się tak a nie inaczej. Lub inaczej: mądrze i głupio. Szczególnie w dobie ogólnie dostępnego Internetu. Przykładem niech będzie Dominikana. To, że leży na Karaibach powszechnie wiadomo, jaki tam jest klimat – można doczytać – klimat morsko-tropikalny, temperatury sięgające 31-33 stopni Celsjusza, zaś woda nagrzewa się do 28-29 stopni. Duża wilgotność powietrza, okresowe burze. I co najważniejsze – huragany najczęściej pojawiające się od czerwca do listopada.

Do czego zmierzam?

Obserwując jak szybko znikały wycieczki na Dominikanę z Groupona na terminy czerwcowo-sierpniowe, zastanawiałam się, dlaczego ludzie pakują się w sam środek okresu huraganowego, deszczowego i ogólnie jak na Dominikanę nieciekawego (tak wiem, niektórzy powiedzą, że tak im wypadł urlop – ok., sprawa dyskusyjna).

Czy wynika to z niewiedzy (no ale jak, przecież wujek Google zna odpowiedź na wszystkie pytania), czy też z tak mocno zakorzenionego w nas przyzwyczajenia, że jak wakacje to wtedy kiedy dzieciaki mają wakacje i tak nam zostało. Dlaczego nasz brak elastyczności powoduje, że wydając ciężkie pieniądze, narażamy się na takie atrakcje jak ewakuacja z Dominikany? link do artykułu z Gazety. pl  Dominikana Przygotowania przed nadejściem tropikalnego Jak ktoś lubi maksymalne dawki adrenaliny – czemu nie 😉

Jaki będzie tego efekt? wrócą ci globtroterzy i na wszelkich możliwych forach obsmarują biuro podróży, Groupona, przewoźnika itd. za swoją głupotę – do której oczywiście nikt się nie przyzna. Przecież płace to wymagam… dorzucą do tego niewłaściwy kolor piasku, który wbijał im się w skarpety w sandałach, jakiegoś robala w wannie, znajdą odpadający tynk, brak schabowego i tysiące innych bzdur, byle tylko zniechęcić im podobnych a samemu mieć dziką satysfakcję „że całe te Karaiby są przereklamowane”…

 

Życzyłabym sobie i Wam Drodzy Czytelnicy, aby ciekawość świata wiązała się z dociekliwością i chęcią poznania a nie tylko możliwościami.

 

Udanych wakacji!

NIKA

 





travel_728x90

Dominikana – kolejny mały kroczek ku realizacji marzenia.

Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie…..

Od ostatniego wpisu usilnie szukałem jakiś tanich, październikowych lotów do Rzymu. (Ponieważ to z Rzymu mieliśmy lecieć na Dominikanę) Nawet myślałem, że może by tak lecieć dwa dni wcześniej w środę, ponieważ wtedy byłby najtańszy lot w okolicach 400 zł. Pojawiły się jednak nowe okoliczności. Pierwsza, to wpis na forum gdzie toczy się dyskusja na temat GroupOn’wej Dominikany. Matea26 napisał   o tym, że wycieczki wykupione z Rzymu tak czy siak transferowane są do Mediolanu a tam zapakowane do Boeinga wylatują na drugi kraniec oceanu. Więc po co lecieć do Rzymu? Teoretycznie żeby pozwiedzać, jednak to są dodatkowe koszty, a tych na razie chcemy unikać.
Wpis na forum swoja drogą, sprawdzić informacje i tak trzeba , więc Nika wysmarowała maila do biura z pytaniem jak to jest faktycznie, ponieważ musimy już rezerwować bilety.
O dziwo, w ciągu paru minut zadzwonił pan z biura i wytłumaczył,  że WSZYSTKIE wrześniowe i październikowe wycieczki odlatują właśnie z lotniska Malpensa niedaleko Mediolanu.

Mając już (chyba) pewne informacje odpaliliśmy wyszukiwarkę lotów http://www.fru.pl/
i …w pierwszej chwili oniemiałem – bilety z Katowic do Mediolanu Bergamo za 4 zł, szybko się jednak okazało, że to na środę 26.10.11, na piątek 28.10.11 były po już 19 zł. Mimo że trochę się wahaliśmy czy nie lecieć na dwudniowe zwiedzenie Mediolanu wygrała opcja piątkowa. Chociaż bilety były w zasadzie tanie bo po 19 zł i tak wyszło razem 228 zł. Puryści od taniego latania pewnie teraz kręcą nosem ponieważ można było jeszcze z tej ceny ściągnąć 54 zł płacąc kartą CitiBanku oraz dopiero w październiku płaciliby za ewentualny bagaż. Pewnie mają rację, ale my MAMY już REZERWACJĘ. Czemu tylko w jedną stronę? Ponieważ dalej nie ma 100% pewności kiedy i jak dokładnie wrócimy. Po drugie na dzień powrotu tj. 06.11.11 są jeszcze dość drogie bilety.

Teraz dalej siedzimy na http://www.fru.pl/ i tym razem przeglądamy hotele, na razie po to żeby po przyjeździe z Bergamo do Mediolanu , zwalić cały majdan bagażowy albo do schowka, albo już do jakiegoś taniego hotelu i wyruszyć na cały dzień podbijać Mediolan.

Wyszukiwarki tanich lotów:



http://www.fru.pl/ (polecam  loty a, potem zakładka hotele)
Homepage – www.tripsta.pl
Bilety lotnicze Ryanair
Bilety lotnicze Wizz Air
Bilety lotnicze LOT (ta ostatnia może trochę mniej tania :P, ale często może uratować tyłek kiedy już nie ma innych lotów.)
eSKY.pl – Internetowe Centrum Podróży

Oczywiście dalej przeglądam

logo_120x60