Wystawa, której nie widać.

niewidzialna.pl

niewidzialna.pl

Niektórzy się przebierają za Batmana, za króliczka z Playboya, inni lubią Spidermana. Są faceci, którzy uwielbiają damskie ciuszki. Natomiast ja miałem okazję sprawdzić na własnej skórze jak może czuć się osoba niewidząca. W warszawie w Galerii Handlowej w Millennium Plaza, znajduje się specyficzna wystawa. Nazywa się niewidzialna. Wystawa, której nie widać, za to, którą można wymacać i poczuć lub usłyszeć. Przewodnikiem po tej wystawie jest osoba niewidoma.

Niewidzialna -wystawa

Niewidzialna -wystawa

Jest część, którą można zobaczyć i ta druga znacznie ciekawsza, którą trzeba dotknąć. Cześć pierwsza to kilka informacji na temat alfabetu Braille’a, ale też, w jaki sposób osoba niewidoma nalewa wrzątek do szklanki nie sprawdzając palcem czy już jest pełna. Dowiesz się również,  w jaki sposób nie pomylić kolorów skarpetek .

Druga część jest zdecydowanie ciekawsza. Najpierw zdziwienie. Kazali oddać okulary. Konsternacja – przecież ja bez okularów się nigdzie nie ruszam. Za chwilę – acha przecież tam ma być ciemno i okulary nie będą potrzebne, a może się okazać, że wręcz mogłyby przeszkadzać.

Drzwi, kotara i ….”widzę ciemność” – totalną ciemność. Podobną ciemność widziałem ostatnio na Mazurach, tam jednak jak człowiek podniósł głowę do góry to widział gwiazdy. W tym pomieszczeniu nic, absolutnie nic.

Najpierw dzwonek do drzwi. Wymacany – udało się znaleźć. Wchodzimy do mieszkania. Mieszkanie proste, łazienka kuchnia duży pokój. Jakieś krzesła, stół, nic nadzwyczajnego. Jednak jak się dosłownie lezie, macają każdą ścianę, wkładając ręce do umywalek i innych miejsc, wtedy wszystko to nabiera całkowicie innego wymiaru. Oczywiście może się zdarzyć, że ręce znajdą jakieś inne ciało, fajnie jak to jest koleżanka, gorzej jak plecy jakiegoś osobnika płci męskiej.  Kiedy przewodnik zapytał ile było okien w pomieszczeniu – nikt nie potrafił poprawnie odpowiedzieć?

Następnie miejska dżungla. Wlazłem na malucha (coś, co kiedyś było uważane za samochód), potknąłem się o jakiś rower. Włożyłem rękę w dziwne miękkie jabłka. Wymacałem dziesiątki innych rzeczy, w tym osób razem ze mną zwiedzających. Kolejne pomieszczenia, chatka myśliwska – do wymacania siekiera, grabie itp. Obiecaliśmy przewodnikowi, że nie będziemy za dużo opowiadać innym więc i tak za dużo napisałem.

Jednak muszę opisać jeden eksponat w niewidzialnym muzeum, bo takie też tam się znajduje. Jest tam kilka rzeźb. Odgadłem jak się nazywa pierwsza, druga i z całym zapałem przystąpiłem do macania trzeciej.

Głowa, ramiona, tułów, nagie pośladki, hmm nagle czuje, że dotykam….ok wystarczy:)

Człowiek za pomocą wzroku odbiera około 80% informacji ze świata, jeżeli chcesz wiedzieć, co się dzieje, kiedy masz do dyspozycji tylko dotyk, słuch i węch musisz przyjść na tą wystawę. Gwarantowana cała gama emocji. Z początku strach, naprawdę nic nie widać, następnie ciekawość, zdziwienie, na samym końcu ulga. Kiedy wreszcie pojawi się światło.

Ta ulga jednak daje wiele do myślenia. Dla nas osób widzących to jakaś forma eksperymentu, przygody. Jednak człowiek zdaje sobie sprawę, że są ludzie, którzy żyją w tym stanie od zawsze nie tylko przez godzinę i dają sobie fantastycznie radę. Przewodnik opowiadał klika przygód i sposobów na jazdę autobusem, pociągiem itd. Wiele rzeczy może pójść nie tak, jednak osoby niewidzące dają sobie z tym radę.

Kolejna ‘wystawa’, którą widziałem (pierwsza to wystawa Body Worlds), którą powinny odwiedzać podstawówki i gimnazja – obowiązkowo! Polecam.

Artur (Gapiart) Olędzki


Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe::

  • niewidzialna wystawa opinie
  • wystawa niewidzialna opinie
  • niewidzialna wystawa warszawa opinie
Category: Łyczek Kultury
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.
Skomentuj

Prosze zalogowac sie wtedy bedziesz mogl skomentowac ten post.