NieBo… Czy naprawdę wiecie czego chcecie?

NieBo…  Czy naprawdę wiecie czego chcecie?

Podczas różnych imprez i spotkań przy piwie coraz częściej koleżanki skarżą się że na tym świecie już nie ma prawdziwych, zdecydowanych facetów. Mnie też się wydawało, że część kolegów nie potrafi się odnaleźć. Tak naprawdę to nawet wiadomo kim ma być mężczyzna. Dlatego podczas tych rozmów przy piwie wyciągałem od koleżanek jaki to jest idealny facet. Wyszło mi coś takiego:

  • zabawny, dowcipny, ale poważny, nie dziecinny
  • wysportowany, silny, ale wyglądający normalnie, ale na pewno nie mięśniakiem
  • samiec alfa, twardy, zdecydowany, , stanowczy ale łagodny, ugodowy i uległy
  • romantyczny, czuły, ale męski, twardy, ociekający testosteronem
  • romantyczny, ale pragmatyczny, twardo stąpający po ziemi
  • zimny ale ciepły
  • zakochany bez pamięci w kobiecie, ale opanowany, realista
  • tolerancyjny, ale zasadniczy

Rozumiesz coś z tego? Ja nie bardzo. Faktycznie system patriarchalny ulega powolnemu lecz stałemu demontażowi. Teraz kobiety często próbują nadrobić ten czas, stają się agresywne, dominujące, wiedzą czego chcą. Prrrrr – stop. Czy aby na pewno? Już prawie uwierzyłem,  jednak dwie sytuacje każą mi w inny sposób spojrzeć na to wszystko. To również kobiety niewiedzą czego chcą, a wręcz boją się prawdziwych, zdecydowanych mężczyzn.

Podczas ostatniego piwa ze znajomymi i przyszłymi znajomymi, bardzo szybko zeszliśmy na tematy męsko-damskie. Naprawdę ładna i urocza koleżanka zaczęła się skarżyć, że to ona pierwsza zaczepia facetów, a to uśmiechając się, a to pierwsza mówi cześć. Gościu, którego sobie upatrzyła  przez dwa tygodnie tylko jej odpowiadał. Chociaż ostatnio nawet zrobił postęp i zaczął pierwszy mówić cześć. Nagle wszyscy się zaczęli zastanawiać co powinna zrobić żeby to on ją w końcu „zauważył”. Wraz jeszcze jednym kolegą byłem całkowicie przeciwny żeby to ona miała go dalej zaczepiać. Stwierdziliśmy żeby sobie odpuściła i tak zrobiła już więcej niż powinna.

W pewnym momencie kolega zaczął z nią grę. Dopytywał jak by chciała, żeby facet się zachowywał, w jaki sposób powinien podejść do niej itd. Cały czas podając przykłady jakby to on zrobił. Tak się wciągnęła w tą grę, że kiedy podał jej swój telefon z propozycją wymiany się numerami prawie bezwiednie wpisała mu swój. Została bardzo ładnie i klasycznie poderwana przez niego, tak jak sama opowiadała i faktycznie chciała. Ale…..Kiedy kolega za dwa dni zadzwonił do niej, nie odebrała telefonu, nie oddzwoniła. Pewnie znowu czeka, aż ten ładniutki maminsynek powie jej pierwszy cześć. Znowu będzie się skarżyła na chłopczyków jacy to niedomyślni i beznadziejni, i czemu to akurat jej się zawsze tacy przydarzają.

Drugi przykład. Znajoma koleżanka rozstała się z facetem, jednym z pośrednich powodów było to, że on nie potrafił być spontaniczny, nie potrafił zorganizować żadnego wyjazdu itd. Ona sama musiała wszystkim się zajmować i wręcz na siłę go wyciągać z domu. Jeżeli czytasz w miarę regularnie szczęśliwy.pl to wiesz, (mimo, że tutaj opisuję co najwyżej, co trzecią wycieczkę) że bardzo lubię co jakiś czas wsiąść w samochód, autokar, samolot i po prostu gdzieś jechać. Zazwyczaj jeżdżę sam, często jest praktyczniejsze rozwiązanie, niż kogoś ciągnąć i usłyszeć „nóżki mnie już bolą”. Jednak samemu jest też nudno, więc rzucam pierwszą propozycję, w ten i ten weekend jadę na dwudniowy rajd gdzieś po północy Polski, piszesz się? „Nie bo, brzydka pogoda.” OK. Za miesiąc,  odbywały się pokazy lotnicze. Pytam się  – jedziesz? „Nie bo mi się nie chce”. Była szansa na inny szybki wyjazd do….”nie bo” .itd.

Oczywiście, może nie chcieć ze mną nigdzie jeździć, bo…..(odpowiednie wpisać)-  jej strata. Dostając trzy niebo’we odpowiedzi więcej po prostu nie zaproponuję- proste. I broń mnie Boże, żebym się w tej chwili tutaj skarżył, ja sam wsiadam w auto i jadę. Jednak już teraz mogę się założyć, że w niedługim czasie pozna faceta, z którym będzie naprawdę szczęśliwa, no może z wyjątkiem tego, że on jakoś tak lubi siedzieć w piżamie przy telewizorze, a co ona w tej chwili robi? Ano sama szuka jakiejś fajnej wycieczki.

Drogie koleżanki takich przykładów mógłbym tutaj mnożyć jeszcze wiele. Więc moja prośba, zanim na FB opublikujesz demota z hasłem:

Potrzebuję Mężczyzny. Faceta z krwi i kości, a nie jakiegoś chłopczyka, który będzie robić podchody i będzie się bał złapać mnie za rękę. Chcę mężczyzny, który będzie wiedział czego chce, który pewnie mnie obejmie i pocałuję tak, że zmiękną mi kolana. 

Zastanów się dobrze czego tak naprawdę chcesz? Czy chcesz się całe życie opiekować maminsynkiem, czy faktycznie szukasz Faceta z jajami. Faktycznie maminsynek będzie Cię traktował wyjątkowo, będzie jak piesek na każde skinienie, będzie Twoim funboyem oraz czasoumilaczem. Za chwilę jednak Ci się znudzi, a Ty znowu będziesz płakać, czemu Ci się akurat tacy trafiają.

Moim zdaniem Ty, tych prawdziwych Facetów, po prostu się boisz. Bo Facet z jajami zadzwoni do kobiety co najwyżej dwa razy, jak ona nie odbierze, nie oddzwoni, on się nie załamie, nie będzie płakał, nie będzie się prosił bo za chwilę będzie miał  kolejny numer. Boisz się ponieważ, żeby być z takim Facetem to trzeba się po prostu postarać. On nie musi latać za Tobą, będzie miał własne pasje i świat, do którego Cię na pewno zaprosi, ale Ty znowu to przegapisz albo się przestraszysz. I znowu ominie Cię okazja, a Ty za chwilę spotkasz chłopczyka, dla którego będziesz całym światem, ale …. historia ma to do siebie, że lubi się powtarzać.

 

Artur {szczesliwy.pl}Olędzki




You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
Skomentuj

Prosze zalogowac sie wtedy bedziesz mogl skomentowac ten post.