Archiwum dla kategorii »Savoir Vivre «

Savoir Vivre w stosunku do osób niepełnosprawnych 2

Savoir Vivre w stosunku do osób niepełnosprawnych

Część 2 Osoby głuche i niedosłyszące.

Przedstawiam drugą część z cyklu artykułów dotyczących Savoir Vivre w stosunku do osób niepełnosprawnych. W tej części przedstawię jak stosownie zachowywać się w momencie spotkania z osobą głuchą bądź niedosłyszącą.

Pierwsza część dotyczyła kontaktów z osobami niewidomymi oraz niedowidzącymi. Można ją znaleźć na tym linkiem.

Parę lat temu, w swojej krótkiej karierze sprzedawcy kredytów, spotkałem się z osobami głuchymi. Trzyosobowa rodzina, chciała kupić nowy samochód na kredyt. Nie jest trudno wyobrazić sobie, że zadanie w pierwszej chwili wydawało mi się prawie niewykonalne. Dla każdego, kto nie ma styczności z kredytami, na co dzień, nie jest to sprawa łatwa. Druczki, kruczki tony papierów, oświadczenia, zaświadczenia, wszystkie te zawiłości nawet dla kogoś pełnosprawnego są pewnego rodzaju czarną magią. Trzeba było wiele razy powtarzać te same zdania, żeby klient zrozumiał. Jak to zrobić, jeżeli klientem jest osoba głuchoniema?. Przecież jej też się należy pełna i wyczerpująca informacja na temat tego kredytu. Musi dokładnie zrozumieć wszystkie pułapki, jakie się wiążą z takim zobowiązaniem. Niestety żadna szkoła ani studia nie przygotowała mnie na takie spotkanie. Pracodawca też nie miał pojęcia, co zrobić, żeby wszyscy byli zadowoleni. Z perspektywy czasu wiem, że popełniłem wtedy kilka błędów, jednak szczęśliwa rodzina odjechała nowiutkim samochodem.

Od czego wtedy powinienem zacząć? Przede wszystkim od zorientowania się, jaki sposób komunikacji osoba głucha preferuje.

Nie znam języka migowego, zresztą nie wszystkie osoby niedosłyszące znają ten język. Część takich osób potrafi doskonale odczytywać wypowiedzi z ust rozmówcy. (Dopiero po chwili się zorientowałem, że lepiej będzie nie „mówić do kartki” tylko powoli artykułować każde słowo wprost do mojego niedosłyszącego klienta). Po kilku nieudolnych próbach, dogadania się zacząłem niezrozumiałe terminy zapisywać po prostu na kartce i to był strzał w dziesiątkę.

Mowa osób głuchych często jest mało wyraźna i bez treningu w słuchaniu czasami jest bardzo ciężko cokolwiek zrozumieć. Dlatego też na samym początku naszych kontaktów zwykła kartka okazała się niezastąpiona. Później nauczyłem się, rozumieć oraz mówić w sposób trochę głośniej niż zazwyczaj oraz dużo wolniej. Ważne jest to żeby nie krzyczeć ani mówić jakoś szczególnie głośno, po prostu to nic nie zmieni w jakości komunikatu. Trzeba też pamiętać o stosowaniu, krótkich zdań. Jedno zdanie, jedna informacja. W najprostszy możliwy sposób tak jakbyś mówił w obcym dla siebie języku. Nie staraj się też w jakiś szczególny sposób artykułować poszczególnych głosek, możesz zniekształcić odbiór komunikatu. Jeżeli będziesz do tego utrzymywał kontakt wzrokowy, nie jest głupim pomysłem pomaganie sobie gestami i mimiką. Jak przy tym będziesz cierpliwy, na pewno się dogadacie.

Jeżeli wiesz, że czeka Cię rozmowa z osobą niedosłyszącą na przykład chcesz ją zatrudnić w swojej firmie, pamiętaj, żeby rozmowa odbywała się w sprzyjających warunkach. Sala wypełniona po brzegi różnymi ludźmi, biuro gdzie dzwonią telefony nie jest najlepszym rozwiązaniem. Postaraj się, aby rozmowa odbyła się w jak najcichszym pomieszczeniu, najlepiej „jeden na jeden”. Twoja twarz powinna być dobrze oświetlona, przecież ktoś może zechcieć z niej czytać. Niestety to jest sytuacja idealna, gdzie możemy się przygotować do rozmowy. Są sytuacje gdzie jest po prostu głośno, gdzie rozmawia między sobą kilka osób. Osoba głucha widzi wtedy te osoby pod różnymi kątami, co chwilę ktoś inny mówi, często w inny sposób od poprzednika, czasami bardzo szybko, może po prosi nie widzieć twarzy i nie odczyta komunikatu. Wtedy można stając „twarzą w twarz” krótko streścić taką rozmowę osobie głuchej.

Osoby głuche wiedzą, że ich komunikat może być niewyraźny. Nie bój się pytać, do skutku, aż zrozumiesz. Osoby głuche są na ogół przyzwyczajone do konieczności dłuższego wyjaśniania.

Podsumowując:

1. Osoba głucha musi zobaczyć, że chcesz przekazać jej komunikat. W tym celu dynamicznie zamachaj ręką, delikatnie dotknij ramienia lub przedramienia. Możesz poprosić osobę stającą bliżej żeby pomogła zwrócić na ciebie uwagę.

2.Zorientuj się jak Twój rozmówca chce się komunikować – czy czyta z ust, czy woli przeprowadzić rozmowę zapisując komunikaty na kartce.

3. Rozmawiaj face to face, pamiętaj, żeby Twoja twarz była dobrze widziana.

4. Nie odwracaj się w trakcie mówienia, nie mów też „do kartki”, którą masz na biurku.

5. Staraj się przeprowadzać rozmowę w cichych pomieszczeniach.

6. Pamiętaj, żeby mówić jak najprostszymi zdaniami, unikać nietypowych terminów i slangu.

7. Utrzymuj kontakt wzrokowy. Wspieraj wypowiedzi gestami i odpowiednią mimiką.

8. Jeżeli rozmowa toczy się w większej grupie możesz ją streścić w kilku zdaniach już bezpośrednio.

9. Jeśli nie zrozumiałeś, co chciał przekazać Ci Twój rozmówca – poproś o powtórzenie.

10. Cierpliwość i życzliwość to często więcej niż połowa sukcesu.

Opracowałem na podstawie własnych obserwacji oraz broszurki wydanej przez Uniwersytet Warszawski, Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych, Jak zachować się wobec osoby niepełnosprawnej czyli krótka lekcja savoir vivre. Warszawa 2008

Kategoria: Savoir Vivre  Skomentuj
ABC gentelmana

ABC gentlemana
autorem artykułu jest Marek Kawecki

Ich znajomość ułatwia nam życie, zjednuje otoczenie i sprawia, że poradzimy sobie w każdej sytuacji – zasady savoir-vivre’u. Z francuskiego savoir-vivre oznacza po prostu sztukę życia i opiera się na kilku podstawowych zasadach, które prawdziwy gentleman musi znać.

Uprzejmość

Prawdziwy gentleman zawsze, wszędzie i wobec każdego jest uprzejmy, dzięki czemu zyskuje sympatię i szacunek otoczenia. Słowa „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam” nie wychodzą z jego słownika i tym samym ułatwiają stosunki międzyludzkie. Podczas rozmowy uważnie słucha i niezależnie od rozmówcy mówi łagodnym i ciepłym tonem.

Uśmiech

Szczery i przyjazny uśmiech załagodzi każde nieporozumienie. Odzwierciedla nasz nastrój i nastawienie do innych ludzi. Sprzyja wytworzeniu miłej atmosfery i powoduje, że jesteśmy odbierani jako ludzie pogodni, optymistycznie nastawieni do życia.

Punktualność

Jedna z podstawowych zasad savoir-vivre’u. Prawdziwy gentleman jest bezwarunkowo punktualny- nic tak nie irytuje jak czekanie na spóźnialskiego. Jeżeli umawiamy się na ulicy lub w miejscu publicznym tolerowane spóźnienie wynosi pięć minut. Jeśli chodzi o spotkanie w interesach, rozmowę w sprawie pracy czy umówioną wizytę u lekarza to zalecane jest, aby przyjść pięć do dziesięciu minut wcześniej. Każde spóźnienie jest odbierane jako lekceważenie osoby, z którą byliśmy umówieni.



All4men.pl – Męski PortalArtykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

 

Kategoria: Savoir Vivre  Skomentuj
Savoir vivre w stosunku do osób niepełnosprawnych 1

Niewidomi i niedowidzący

Do pełnego ludzi tramwaju wsiada młody chłopak. Wchodzi trochę niepewnie, powoli, uważnie planując każdy swój krok. Nagle wszystkie rozmowy milkną. Wszystkie spojrzenia kierują się w stronę chłopaka. Jakaś kobieta nerwowo chwyta go za rękę i próbuje posadzić na miejscu, na którym przed momentem siedziała. Chłopak szybko zabiera swoją dłoń, broniąc się słowami: „Nie! Dziękuję nie trzeba”. Następny przystanek, sytuacja się powtarza, tym razem starszy pan za wszelką cenę chce usadowić młodego mężczyznę na wolnym miejscu. Pewnie się już domyślasz? Tak chłopak był w ciemnych okularach, miał także do pomocy białą laskę- był niewidomy. Jednak czy potrzebował tak gorąco oferowanej pomocy? Czy jeżeli naprawdę będzie jej potrzebował, to czy będziemy umieli mu jej udzielić? Jak się zachować w kontakcie z osobą niepełnosprawną? Wszystkie te pytania nasuwały mi się, kiedy przyglądałem się tej scence. Nie tak prosto jest znaleźć materiały dotyczące savoir vivre dotyczącym osób niepełnosprawnych. Udało Mi się dotrzeć do broszurki: Jak zachować się wobec osoby niepełnosprawne, czyli krótka lekcja savoir vivre. Na jej podstawie opiszę jak zachować się w stosunku do osób niewidomych oraz niedowidzących. Kiedy na swojej drodze spotykamy osobę niewidoma pamiętajmy o tym, mimo, że ma ona problemy ze wzrokiem najczęściej doskonale słyszy i czuje. Najprostsza metoda komunikacji z taką osobą to rozmowa. Starajmy się opowiedzieć, o wszystkim, co zamierzamy zrobić oraz to, co w danej chwili robimy. Kiedy wchodzimy do pomieszczenia, w którym znajduje się taka osoba, można przedstawić się. Dotyczy to również osób, które uważają, że osoba niewidoma rozpozna je po głosie. Wbrew ogólnemu przekonaniu osoba niewidoma nie zawsze rozpoznaje rozmówcę po samym glosie. Można też przedstawić inne osoby, które nam towarzyszą. Również, kiedy rozmowa toczy się w większej grupie i chcesz zwrócić się do osoby niewidomej możesz wymówić jej imię, wtedy będzie wiedziała, że komunikat jest skierowany bezpośrednio do niej. Ważną rzeczą jest poinformowanie niewidomego rozmówcy, że oddalasz się z pomieszczenia, miejsca, w którym razem przebywaliście. Dla nikogo nie byłoby przyjemnością, kiedy by zorientował się, że kilka ostatnich chwil poświęcił na rozmowę ze ścianą. Normalną rzeczą jest uścisk dłoni na powitanie czy pożegnanie. Nie musisz czekać na inicjatywę osoby niewidomej, wystarczy, że wyraźnie zakomunikujesz: „Chcę uścisnąć twoją dłoń” „Ściskam dłoń”. To pozwoli takiej osobie na wyciągnięcie swojej dłoni na powitanie czy pożegnanie. Jest niedopuszczalne szarpanie ręki, wyciąganie jej z kieszeni osoby niepełnosprawnej, z którą chcesz porozmawiać czy nawet w jakiś sposób tak jak to miało miejsce w tramwaju, który wyżej opisałem. Inna sytuacja, jaka mi się zdarzyła miała miejsce na przystanku autobusowym. Osoba z psem przewodnikiem poprosiła mnie, o odczytanie godziny odjazdu jakiegoś autobusu. Znalazłem najbliższą godzinę, poinformowałem, jednak w tym samym momencie zauważyłem, że autobus jadący w to samo miejsce jest jakieś 20 minut wcześniej. Więc mówię: „niech pan spojrzy, tu jest też inny autobus, który jedzie również w tą stronę, ale 20 minut wcześniej” Mówiąc to zdanie, równocześnie zadałem sobie pytanie, czy mogę używać zwrotów: „zobaczyć”, „widzieć”, „oglądać”, itp.? Tak! Jak najbardziej! Nie próbujmy zastępować tych słów innym określeniami. Osoby niewidome przebywając wśród ludzi widzących przyswajają słownictwo związane z poznawaniem wzrokowym i dlatego używają w sposób naturalny zwrotów, np: „oglądałem ten film” „widziałem się wczoraj z kolegą” Wracając do scenki w tramwaju. Jak powinny się zachować osoby chcące pomóc? Jak zwykle, wykorzystując najprostszą metodę, powinny się zapytać czy sobie tego życzy. Ów młody człowiek, mimo, że niewidomy znał swoje możliwości i nie potrzebował pomocy.Gdyby jednak wyraził chęć jej otrzymania, pamiętaj o kilku zasadach. Przede wszystkim pozwól osobie niewidomej chwycić cię za ramię tuż powyżej łokcia – da to jej poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Nie trzymaj niewidomego człowieka pod rękę ani nie popychaj go przed sobą. Pomocne jest też opisywanie drogi, którą przemierzacie,np.: teraz skręcimy w lewo, tu jest wysoki krawężnik, tutaj znajduje się słupek.Informuj na bieżąco, co się dzieje. Jeżeli wchodzicie do nieznanego pomieszczenia opisz gdzie są meble czy inne przedmioty. Jeżeli osoba niewidoma dotrze już do swojego krzesła, nie popychaj jej ani nie usadzaj na siłę. Wystarczy powiedzieć: „twoje krzesło znajduje się dwa kroki, naprzeciwko ciebie. Możesz położyć rękę osoby niewidomej na oparciu krzesła.Dla uzupełnienia możesz dodać informacje np o innych stolikach znajdujących się w pobliżu. Mówi się, że pies jest przyjacielem człowieka, jak najbardziej. Jednak pamiętaj o tym, że pies przewodnik prowadzony przez osobę niewidomą ciężko pracuje. Spoczywa na nim jakby nie było spora odpowiedzialność, również za życie swojego opiekuna. Pies przewodnik nie może być rozpraszany w czasie pracy, musi pozostać cały czas skupiony. Nie głaszczemy zwierzaka, nie gwiżdżemy na niego czy do niego. Nie podejmujemy prób zabawy. Nie karmimy. Po pracy, po uzyskaniu zgody opiekuna, wszelkie formy „bratania się” ze zwierzakiem są jak najbardziej wskazane. W większości wypadków wystarczy nam, co wyżej napisałem. W pozostałych kierujmy się własnym rozumem pamiętając, żeby traktować osoby niepełnosprawne jak każdą inną osobę spotkaną po raz pierwszy. Osoby, które doskonale radzą sobie na wózkach inwalidzkich, poruszają się, o kulach, są głuchonieme lub ociemniałe, czują się dumne ze swej niezależności. Niepełnosprawność nie jest najważniejszą cechą człowieka, którego poznajesz, tak samo jak nie jest nią kolor skóry, czy język, którym się posługuje.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe::

  • blog niewidomego
  • blog niewidomej
Savoir vivre w stosunku do osób niepełnosprawnych 1

Niewidomi i niedowidzący

Do pełnego ludzi tramwaju wsiada młody chłopak. Wchodzi trochę niepewnie, powoli, uważnie planując każdy swój krok. Nagle wszystkie rozmowy milkną. Wszystkie spojrzenia kierują się w stronę chłopaka. Jakaś kobieta nerwowo chwyta go za rękę i próbuje posadzić na miejscu, na którym przed momentem siedziała. Chłopak szybko zabiera swoją dłoń, broniąc się słowami: „Nie! Dziękuję nie trzeba”. Następny przystanek, sytuacja się powtarza, tym razem starszy pan za wszelką cenę chce usadowić młodego mężczyznę na wolnym miejscu. Pewnie się już domyślasz? Tak chłopak był w ciemnych okularach, miał także do pomocy białą laskę- był niewidomy. Jednak czy potrzebował tak gorąco oferowanej pomocy? Czy jeżeli naprawdę będzie jej potrzebował, to czy będziemy umieli mu jej udzielić? Jak się zachować w kontakcie z osobą niepełnosprawną? Wszystkie te pytania nasuwały mi się, kiedy przyglądałem się tej scence. Nie tak prosto jest znaleźć materiały dotyczące savoir vivre dotyczącym osób niepełnosprawnych. Udało Mi się dotrzeć do broszurki: Jak zachować się wobec osoby niepełnosprawne, czyli krótka lekcja savoir vivre. Na jej podstawie opiszę jak zachować się w stosunku do osób niewidomych oraz niedowidzących. Kiedy na swojej drodze spotykamy osobę niewidoma pamiętajmy o tym, mimo, że ma ona problemy ze wzrokiem najczęściej doskonale słyszy i czuje. Najprostsza metoda komunikacji z taką osobą to rozmowa. Starajmy się opowiedzieć, o wszystkim, co zamierzamy zrobić oraz to, co w danej chwili robimy. Kiedy wchodzimy do pomieszczenia, w którym znajduje się taka osoba, można przedstawić się. Dotyczy to również osób, które uważają, że osoba niewidoma rozpozna je po głosie. Wbrew ogólnemu przekonaniu osoba niewidoma nie zawsze rozpoznaje rozmówcę po samym glosie. Można też przedstawić inne osoby, które nam towarzyszą. Również, kiedy rozmowa toczy się w większej grupie i chcesz zwrócić się do osoby niewidomej możesz wymówić jej imię, wtedy będzie wiedziała, że komunikat jest skierowany bezpośrednio do niej. Ważną rzeczą jest poinformowanie niewidomego rozmówcy, że oddalasz się z pomieszczenia, miejsca, w którym razem przebywaliście. Dla nikogo nie byłoby przyjemnością, kiedy by zorientował się, że kilka ostatnich chwil poświęcił na rozmowę ze ścianą. Normalną rzeczą jest uścisk dłoni na powitanie czy pożegnanie. Nie musisz czekać na inicjatywę osoby niewidomej, wystarczy, że wyraźnie zakomunikujesz: „Chcę uścisnąć twoją dłoń” „Ściskam dłoń”. To pozwoli takiej osobie na wyciągnięcie swojej dłoni na powitanie czy pożegnanie. Jest niedopuszczalne szarpanie ręki, wyciąganie jej z kieszeni osoby niepełnosprawnej, z którą chcesz porozmawiać czy nawet w jakiś sposób tak jak to miało miejsce w tramwaju, który wyżej opisałem. Inna sytuacja, jaka mi się zdarzyła miała miejsce na przystanku autobusowym. Osoba z psem przewodnikiem poprosiła mnie, o odczytanie godziny odjazdu jakiegoś autobusu. Znalazłem najbliższą godzinę, poinformowałem, jednak w tym samym momencie zauważyłem, że autobus jadący w to samo miejsce jest jakieś 20 minut wcześniej. Więc mówię: „niech pan spojrzy, tu jest też inny autobus, który jedzie również w tą stronę, ale 20 minut wcześniej” Mówiąc to zdanie, równocześnie zadałem sobie pytanie, czy mogę używać zwrotów: „zobaczyć”, „widzieć”, „oglądać”, itp.? Tak! Jak najbardziej! Nie próbujmy zastępować tych słów innym określeniami. Osoby niewidome przebywając wśród ludzi widzących przyswajają słownictwo związane z poznawaniem wzrokowym i dlatego używają w sposób naturalny zwrotów, np: „oglądałem ten film” „widziałem się wczoraj z kolegą” Wracając do scenki w tramwaju. Jak powinny się zachować osoby chcące pomóc? Jak zwykle, wykorzystując najprostszą metodę, powinny się zapytać czy sobie tego życzy. Ów młody człowiek, mimo, że niewidomy znał swoje możliwości i nie potrzebował pomocy.Gdyby jednak wyraził chęć jej otrzymania, pamiętaj o kilku zasadach. Przede wszystkim pozwól osobie niewidomej chwycić cię za ramię tuż powyżej łokcia – da to jej poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Nie trzymaj niewidomego człowieka pod rękę ani nie popychaj go przed sobą. Pomocne jest też opisywanie drogi, którą przemierzacie,np.: teraz skręcimy w lewo, tu jest wysoki krawężnik, tutaj znajduje się słupek.Informuj na bieżąco, co się dzieje. Jeżeli wchodzicie do nieznanego pomieszczenia opisz gdzie są meble czy inne przedmioty. Jeżeli osoba niewidoma dotrze już do swojego krzesła, nie popychaj jej ani nie usadzaj na siłę. Wystarczy powiedzieć: „twoje krzesło znajduje się dwa kroki, naprzeciwko ciebie. Możesz położyć rękę osoby niewidomej na oparciu krzesła.Dla uzupełnienia możesz dodać informacje np o innych stolikach znajdujących się w pobliżu. Mówi się, że pies jest przyjacielem człowieka, jak najbardziej. Jednak pamiętaj o tym, że pies przewodnik prowadzony przez osobę niewidomą ciężko pracuje. Spoczywa na nim jakby nie było spora odpowiedzialność, również za życie swojego opiekuna. Pies przewodnik nie może być rozpraszany w czasie pracy, musi pozostać cały czas skupiony. Nie głaszczemy zwierzaka, nie gwiżdżemy na niego czy do niego. Nie podejmujemy prób zabawy. Nie karmimy. Po pracy, po uzyskaniu zgody opiekuna, wszelkie formy „bratania się” ze zwierzakiem są jak najbardziej wskazane. W większości wypadków wystarczy nam, co wyżej napisałem. W pozostałych kierujmy się własnym rozumem pamiętając, żeby traktować osoby niepełnosprawne jak każdą inną osobę spotkaną po raz pierwszy. Osoby, które doskonale radzą sobie na wózkach inwalidzkich, poruszają się, o kulach, są głuchonieme lub ociemniałe, czują się dumne ze swej niezależności. Niepełnosprawność nie jest najważniejszą cechą człowieka, którego poznajesz, tak samo jak nie jest nią kolor skóry, czy język, którym się posługuje.

Nóż i widelec

Nóż i widelec.
autorem artykułu jest Artur Olędzki

Parę dni temu, na skrzynce mailowej Praktycznego Uniwersytetu Życia, pojawił się list z pewnym spostrzeżeniem. Pani Ania pytała: „zauważyłam, że sporo osób trzyma nóż i widelec tak jak długopis, czyli chwytając sztuciec od dołu. Nóż spoczywa wtedy w zagłębieniu dłoni między kciukiem a palcem wskazującym. Czy to jest prawidłowy sposób trzymania?” Sam również się z tym spotkałem i to nie tylko w popularnych restauracjach, ale również tych szanujących się warszawskich czy śląskich restauracjach.

Na początek parę słów historii.
Nóż, łyżka i widelec są niezbędnymi przyborami w czasie jedzenia. Upłynęło jednak wiele lat, zanim przybrały one obecny wygląd i stały się środkiem ułatwiającym spożywanie pokarmów oraz podnoszącym estetykę stołu. Obecną swą rolę zaczęły grać stosunkowo
niedawno, kilka stuleci temu. Wspomniane wyżej sztućce nie pojawiły się też na stole jednoznacznie. Już w epoce kamiennej posługiwano się nożem. Był on jednak przede wszystkim osobistym narzędziem wykorzystywanym w walce, podczas polowania i wykonywania rozmaitych prac domowych. Przez dłuższy czas ojciec rodziny rozczłonkowywał mięso. Z biegiem lat nóż zmieniał swój kształt, a w XIV w. został zaopatrzony w trzonek z drewna, kości lub srebra. Nóż jednak, będąc narzędziem wykorzystywanym w walce, nie budził większego zaufania, nie cieszył się sympatią. Nic też dziwnego, że zanim rozgościł się na stole, pozostawał w długiej i twardej służbie w… kuchni.
Tutaj pojawia się problem trzymania noża. Jako, że nóż może być (a kiedyś był) bardzo groźną bronią, zwyczajowo robi się wszystko żeby trzymając go podczas posiłku nie „drażnić” współuczestnika biesiady. W końcu przyszliśmy sobie coś zjeść, a nie walczyć ze sobą. W tym momencie natychmiast odpada, nawet teraz przez niektórych stosowany sposób trzymania noża zaciśniętego w pięści. Kiedyś to znaczyło, że w bardzo szybki sposób mogę przejść do ataku. Więc jak trzymać? Nóż powinien być trzymany poziomo, nie może być skierowany ostrzem w kogokolwiek. Trzymamy go delikatnie w prawej dłoni, pomiędzy kciukiem, a palcem środkowym. Palec wskazujący służy do delikatnego naciskania na ostrze z góry w celu odcięcia kawałka potrawy. Nóż spełnia dwie funkcje: zasadniczą – polegającą na rozdrabnianiu potraw, i pomocniczą w stosunku do widelca. W tej drugiej funkcji nóż jest jakby łopatką zagarniającą jedzenie na widelec. Użycie noża ograniczamy do wypadków, w których nie możemy poradzić sobie samym widelcem.

W naszym codziennym życiu rozpowszechniły się dwa sposoby posługiwania się widelcem. Według pierwszego sposobu ujmujemy widelec wygięciem (grzbietem) ku górze. Trzymamy w lewej dłoni pomiędzy kciukiem a palcem środkowym, dociskamy wskazującym. Przytrzymując nim mięso, odkrawamy kęs. Następnie nakładamy dodatki – ziemniaki, ryż, marchewkę i in. Tak ułożone mięso i dodatki przenosimy do ust. Czy jest to sposób, który w pełni nas zadowala? Czy jest praktyczny i estetyczny? Nawet jego zwolennicy widzą pewne braki: zastanawiają się, jak jeść groszek, który przecież na grzbiecie widelca nie będzie się trzymać. Nic też dziwnego, że zalecają oni, by w pewnym momencie odłożyć nóż i przekładając widelec do prawej ręki, zjadać nim znajdujące się na talerzu dodatki.
Drugi sposób polega na innym wykorzystaniu widelca. Odkrawając mięso, trzymamy wprawdzie widelec również wygięciem ku górze, ale gdy podnosimy nałożony kawałek do ust, odwracamy widelec grzbietem ku dołowi. Jego kształt dyktuje nam tego rodzaju postępowanie. Takie posługiwanie się widelcem i nożem jest godne uwagi i zyskuje coraz więcej zwolenników.
Noża i widelca nie używa się jednak we wszystkich regionach świata. Pewne narody Azji uznały, że posługiwanie się w czasie jedzenia nożem, którym można przecież zranić, a nawet zabić człowieka, narusza normy moralne. Dlatego też Chińczycy i Japończycy jedzą pałeczkami. Nóż i widelec nie zadomowiły się też na stołach w licznych krajach afrykańskich, gdzie powszechnie używa się rąk. Przystępując do jedzenia myje się ręce, a następnie odrywa palcami na przykład kęs mięsa i wkłada do ust. Proste? Z miejsca odpada zastanawianie się jak trzymać nóż czy widelec.


Artur Olędzki

Więcej podobnych artykułów, na ten i inne tematy dotyczące praktycznej strony nauki w życiu, znajdziesz na stronie:
PRAKTYCZNY UNIWERSYTET ŻYCIA

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe::

  • jak jeść nożem i widelcem
  • jak trzymać sztućce
  • jak trzymać widelec
  • jak trzymać nóż i widelec
  • prawidłowe trzymanie sztućców
  • jak jeść widelcem i nożem
  • nóż i widelec
  • prawidłowe trzymanie noża jako broni
  • ułozenie widelca i noza
Kategoria: Savoir Vivre  2 komentarze