Archiwum dla kategorii »Dominikana «

Dominikana- systematyczne przygotowania do wyjazdu

Powoli, lecz systematycznie przygotowujemy się do wyjazdu. Mamy podrukowane rozmaite mapki, schematy, przydatne informacje, ściągawki.

Mamy już zarezerwowane hotele: w Malpensie (Hotel Villa Delle Rose) i Bergamo (As Hotel Bergamo Aeroporto).

Plan jest taki:

W czwartek 27 października ok. godz. 15:00 wyjeżdżamy z Warszawy na południe.

Po krótkiej drzemce transfer do Pyrzowic. 6:10 – wylot z KTW do BGY (7:55) Lecimy z Wizzair.

Z lotniska w Bergamo Orio al Serio jedziemy autobusem (www.orioshuttle.com) lub pociągiem (www.trenitalia.com) do Mediolanu (pewno pociągiem pojedziemy, żeby od razu na dworcu w Mediolanie „porzucić „ bagaże :))

Caaaaały dzień zamierzamy się szlajać po Mediolanie – nie mamy konkretnego planu na zwiedzanie – z reguły wtykamy nosy w każdą dziurę, czasem podpinamy się pod zorganizowane wycieczki żeby się czegoś dowiedzieć. Jedno jest pewne – nie odmówimy sobie żadnych włoskich przysmaków.

Jak już będziemy mieli dość chodzenia dojedziemy metrem linii 2 do stacji Cadorna, tam wsiądziemy w pociąg na Malpensę lub autobus – zobaczymy na miejscu. Z Malpensy odbierze nas hotelowy Shuttle (udało nam się znaleźć hotel z busem na telefon w cenie) i tak skończymy ten piękny dzień 🙂

Wstępnie wylot z Malpensy mamy o 14:00, po 15:00 międzylądowanie w Rzymie i stamtąd prosto na Dominikanę –  La Romana. Planowe lądowanie 21:05 ichniego czasu.

3499 zł zamiast 5700 zł: wakacje all inclusive na Karaibach – 8 dni w Hotelu Henr... (587604)

Mamy kilka pomysłów, co robić na miejscu poza rozkoszowaniem się byciem w raju. Na pewno chcemy dostać się do stolicy – Santo Domingo – jeszcze nie wiemy jak. Może wsiądziemy w autobus, a może zbierze się grupa i weźmiemy większa taxi? Okaże się na miejscu.

Chcielibyśmy tez zobaczyć wyspę Saona – tu zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że to maszynka do nabijania pieniędzy od turystów inny, że to kwintesencja Karaibów. Jako, że wycieczki fakultatywne biur podróży są przesadnie drogie, liczymy na plażowych sprzedawców 🙂

Ciężko powiedzieć i zaplanować pobyt w tym miejscu. Po pierwsze czasu mamy zbyt mało ( tylko 8 dni), a i nasza wiedza na temat możliwości poznawczych jest,  mimo ciągłego udoskonalania, jak na mój gust zbyt uboga. Wiem jedno – chce tam być. Napatrzeć się, zatrzymać chwilę.

Planowany powrót.

Oj będzie płacz. Czuje to…

Wylatujemy z La Romana 6.11.2011 o 22:40 w Malpensie będziemy o 15:50 dnia następnego.

Odległość między lotniskiem w Malpensie a Bergamo jest na tyle znaczna, że nie obyło się bez uprzedniego zaplanowania jej pokonania. Pojedziemy przez Mediolan tak samo jak w drugą stronę. Koniecznie chcemy zobaczyć górne Bergamo, zatem porzucimy gdzieś bagaże, pewno w centrum handlowym naprzeciwko lotniska i podjedziemy do Bergamo. Czasu nie będzie zbyt wiele, ale jednak. Nie wiemy jeszcze jak się dostaniemy do hotelu, ponieważ w niedzielę jedyny autobus rejonie Grassobbio nie kursuje, a hotel nie dysponuje busikiem.
Samolot do Katowic mamy o 8:40, lądowanie w Katowicach 10:25 (ciekawe jaka będzie pogoda?).

Tak na dzień dzisiejszy zapowiada się nasza przygoda z Dominikaną. Jak wyjdzie „na żywo” jesteśmy bardzo ciekawi i z jednej strony przebieramy nóżkami nie mogąc się doczekać z drugiej jednak chcemy nieco zwolnić czas, bo musimy przyznać, że to oczekiwanie i przygotowanie jest równie ekscytujące.
NIKA@Artur




travel_728x90

Niech żyje zdrowy rozsądek

Tak się czasem zastanawiam, dlaczego ludzie zachowują się tak a nie inaczej. Lub inaczej: mądrze i głupio. Szczególnie w dobie ogólnie dostępnego Internetu. Przykładem niech będzie Dominikana. To, że leży na Karaibach powszechnie wiadomo, jaki tam jest klimat – można doczytać – klimat morsko-tropikalny, temperatury sięgające 31-33 stopni Celsjusza, zaś woda nagrzewa się do 28-29 stopni. Duża wilgotność powietrza, okresowe burze. I co najważniejsze – huragany najczęściej pojawiające się od czerwca do listopada.

Do czego zmierzam?

Obserwując jak szybko znikały wycieczki na Dominikanę z Groupona na terminy czerwcowo-sierpniowe, zastanawiałam się, dlaczego ludzie pakują się w sam środek okresu huraganowego, deszczowego i ogólnie jak na Dominikanę nieciekawego (tak wiem, niektórzy powiedzą, że tak im wypadł urlop – ok., sprawa dyskusyjna).

Czy wynika to z niewiedzy (no ale jak, przecież wujek Google zna odpowiedź na wszystkie pytania), czy też z tak mocno zakorzenionego w nas przyzwyczajenia, że jak wakacje to wtedy kiedy dzieciaki mają wakacje i tak nam zostało. Dlaczego nasz brak elastyczności powoduje, że wydając ciężkie pieniądze, narażamy się na takie atrakcje jak ewakuacja z Dominikany? link do artykułu z Gazety. pl  Dominikana Przygotowania przed nadejściem tropikalnego Jak ktoś lubi maksymalne dawki adrenaliny – czemu nie 😉

Jaki będzie tego efekt? wrócą ci globtroterzy i na wszelkich możliwych forach obsmarują biuro podróży, Groupona, przewoźnika itd. za swoją głupotę – do której oczywiście nikt się nie przyzna. Przecież płace to wymagam… dorzucą do tego niewłaściwy kolor piasku, który wbijał im się w skarpety w sandałach, jakiegoś robala w wannie, znajdą odpadający tynk, brak schabowego i tysiące innych bzdur, byle tylko zniechęcić im podobnych a samemu mieć dziką satysfakcję „że całe te Karaiby są przereklamowane”…

 

Życzyłabym sobie i Wam Drodzy Czytelnicy, aby ciekawość świata wiązała się z dociekliwością i chęcią poznania a nie tylko możliwościami.

 

Udanych wakacji!

NIKA

 





travel_728x90

Dominikana – kolejny mały kroczek ku realizacji marzenia.

Wszystko się zmienia jak w kalejdoskopie…..

Od ostatniego wpisu usilnie szukałem jakiś tanich, październikowych lotów do Rzymu. (Ponieważ to z Rzymu mieliśmy lecieć na Dominikanę) Nawet myślałem, że może by tak lecieć dwa dni wcześniej w środę, ponieważ wtedy byłby najtańszy lot w okolicach 400 zł. Pojawiły się jednak nowe okoliczności. Pierwsza, to wpis na forum gdzie toczy się dyskusja na temat GroupOn’wej Dominikany. Matea26 napisał   o tym, że wycieczki wykupione z Rzymu tak czy siak transferowane są do Mediolanu a tam zapakowane do Boeinga wylatują na drugi kraniec oceanu. Więc po co lecieć do Rzymu? Teoretycznie żeby pozwiedzać, jednak to są dodatkowe koszty, a tych na razie chcemy unikać.
Wpis na forum swoja drogą, sprawdzić informacje i tak trzeba , więc Nika wysmarowała maila do biura z pytaniem jak to jest faktycznie, ponieważ musimy już rezerwować bilety.
O dziwo, w ciągu paru minut zadzwonił pan z biura i wytłumaczył,  że WSZYSTKIE wrześniowe i październikowe wycieczki odlatują właśnie z lotniska Malpensa niedaleko Mediolanu.

Mając już (chyba) pewne informacje odpaliliśmy wyszukiwarkę lotów http://www.fru.pl/
i …w pierwszej chwili oniemiałem – bilety z Katowic do Mediolanu Bergamo za 4 zł, szybko się jednak okazało, że to na środę 26.10.11, na piątek 28.10.11 były po już 19 zł. Mimo że trochę się wahaliśmy czy nie lecieć na dwudniowe zwiedzenie Mediolanu wygrała opcja piątkowa. Chociaż bilety były w zasadzie tanie bo po 19 zł i tak wyszło razem 228 zł. Puryści od taniego latania pewnie teraz kręcą nosem ponieważ można było jeszcze z tej ceny ściągnąć 54 zł płacąc kartą CitiBanku oraz dopiero w październiku płaciliby za ewentualny bagaż. Pewnie mają rację, ale my MAMY już REZERWACJĘ. Czemu tylko w jedną stronę? Ponieważ dalej nie ma 100% pewności kiedy i jak dokładnie wrócimy. Po drugie na dzień powrotu tj. 06.11.11 są jeszcze dość drogie bilety.

Teraz dalej siedzimy na http://www.fru.pl/ i tym razem przeglądamy hotele, na razie po to żeby po przyjeździe z Bergamo do Mediolanu , zwalić cały majdan bagażowy albo do schowka, albo już do jakiegoś taniego hotelu i wyruszyć na cały dzień podbijać Mediolan.

Wyszukiwarki tanich lotów:



http://www.fru.pl/ (polecam  loty a, potem zakładka hotele)
Homepage – www.tripsta.pl
Bilety lotnicze Ryanair
Bilety lotnicze Wizz Air
Bilety lotnicze LOT (ta ostatnia może trochę mniej tania :P, ale często może uratować tyłek kiedy już nie ma innych lotów.)
eSKY.pl – Internetowe Centrum Podróży

Oczywiście dalej przeglądam

logo_120x60

Dominikana punkt 20 na mojej liście do zrobienia …już całkiem blisko realizacji :)

Dominikana punkt 20 na mojej liście do zrobienia ….w zakładce na kiedyś ,w przyszłości. Parę miesięcy temu kiedy redagowałem tą listę, nawet nie przepuszczałem, że los tak szybko będzie chciał żebyśmy się zmierzyli z tym „problemem”.

Zaczęło się niewinnie , rano około 9:00 rano 6 czerwca 2011 rutynowo przejrzałem pocztę, a że jestem fanem, GroupOn’a znalazłem maila z ofertą 50% taniej – 8 dniowy pobyt na Dominikanie – all inclusive, ale z wylotem z Rzymu lub Mediolanu. Szybki telefon do Niki. W zasadzie nawet się nie zawahała, ale samą decyzję mieliśmy podjąć po powrocie do domu.
Godzina 12:00 – spoglądam jeszcze raz na ofertę. Mediolan WYPRZEDANY, Rzym w okresie letnim w zasadzie też. Jeszcze raz telefon do Niki. Bierzemy???. Ok bierzemy, ale to jest jednak internet. Więc dla samej przyzwoitości, dzwonię do biura, pytam się o szczegóły oferty. Następnie wrzucam na google pytanie o opinie na temat tego biura podroży. Niby wszystko OK, jednak jest to parę tysięcy złotych do wydania i nie ukrywam, że trochę się boję. No dobra – audaces fortuna iuvat- klika kliknięć myszką, z naszych kont zniknęło parę tysięcy złotych, ale jest ……

Następnego dnia dzwonię do biura, twierdzą, że dane do umowy można wysłać mailem. Wolimy jednak podjechać osobiście, nie mamy daleko. W biurze panienka spisała nasze dane, prosząc o cierpliwość co do umowy, ponieważ my lecimy pod koniec października, a teraz zmuszą przygotować umowy na wakacje. Dobrze, zaczekamy.

Udaje nam się szybciutko wypisać urlopy, a że mamy w porządku szefów, od razu zostały podpisane 🙂
W między czasie okazało się, że u Niki data ważności paszportu kończy się jeszcze w tym roku. Więc szybko pojechała złożyć wniosek o nowy. Składanie wniosku o paszport w tym kraju to osobne, całkiem długie opowiadanie.

Czekamy na umowę ………..Przeglądam loty do Rzymu, zero promocji, bez 1000 zł plus 2 noclegi się nie obejdzie. Sytuację cały czas monitoruję, może coś się znajdzie do końca sierpnia.

12 lipca minął miesiąc od kupna wycieczki. Dzwonię do biura dowiaduję się, że owszem wysłali umowę na maila, kiedy zapytałem na jaki adres, okazało się, że oczywiście poszło gdzieś internetowy kosmos.

13 lipca – przyszła umowa, z miejsca odesłana z powrotem, pani się tłumaczyła, że wszystkie błędy w tym ewidentne niechlujstwo i literówki to „wina systemu”. sytuacja powtórzyła się jeszcze raz. W końcu udało się poprawić wszystko , podpisujemy umowę i jutro leci priorytetem do biura. Przeglądałem fora internetowe, widać że niektórzy już wrócili i są zadowoleni. mimo wszystko powinno być dobrze.

Teraz tylko bilety do Rzymu i rezerwacja hotelu.





060711 waterpark Image Banner 468 x 60

Kategoria: Dominikana  Skomentuj