Archiwum dla kategorii »Szybkie wypady «

Szczęśliwe podróże – OPOLE – fotoreportaż

FOTOREPORTAŻ

OPOLE 3/16

Opole stało się trzecim z szesnastu polskich (wojewódzkich) miast, do których zamierzam się wybrać w najbliższym czasie.

Mam szczęście do miast po zachodniej stronie Polski, ponieważ miasto to tak samo jak i Wrocław przywitało mnie bardzo ładną pogodą. W dodatku to była jeszcze Wielka Sobota (30.03.2013) także nie było problemów z korkami oraz miejscami parkingowymi  (w weekendy i święta bezpłatne) więc wjechałem do samego środka miasta.

Nie miałem ochoty na żadne większe zwiedzanie, więc omijałem wszelkie muzea, za to kilka razy przemierzyłem rynek i okoliczne uliczki. Pobyt wraz z obiadem trwał około 4 godzin. Miasto ma trochę podobny klimat do Wrocławia i jest po prostu urocze. Niestety największa atrakcja czyli wieża piastowska jest w remoncie i niestety nie dane było mi na nią wejść. Polecam „most groszowy” lub inna nazwa „zielony mostek”, wraz z kłódeczkami na których są wypisane daty ślubów wraz z imionami nowożeńców.

Zapraszam na krótką wycieczkę.

 

O wahaniu się i szczęściu w centrum Zachowania Rónorodności Biologicznej PAN.

Nieustannie próbuj. Nieustannie przegrywaj. To nieważne.
Próbuj jeszcze raz. I jeszcze raz przegrywaj.
Ale lepiej… (podpatrzone u koleżanki na FB nie znalazłem autora)

 

Ogród Botaniczny, każdy nie tylko ten w Powsinie skłania do refleksji. Kiedy jeszcze człowiek wygodnie wyłoży się pośród róż i otworzy książkę, która została spisana z wykładów i opowiadań OSHO obraz relaksu i błogości jest pełen.

Oprócz kilku zdjęć, które zrobiłem w ogrodzie chciałem się również podzielić dwoma, co prawda długimi ale cytatami (fragmentami) , które szczególnie utkwiły mi w głowie.

Pierwszy dotyczy wahania się. Teraz już mniej, ale jeszcze kilkanaście miesięcy temu miałem z tym istne tortury. Cały czas dialog wewnętrzny, a czy to będzie dobrze, a czy to wypada, a czy nie ośmieszę się, a czy na pewno powinienem to zrobić.  Setki myśli na sekundę, a czas który był na działanie albo jakaś okazja po prostu znikały. Wtedy myślałem sobie to może i dobrze. Widocznie miało tak być …BŁĄD!!! OSHO pisze (precyzyjniej – powiedział kiedyś)

„ Dlaczego ludzie tak bardzo się wahają? – bo od dzieciństwa mówiono Ci, byś nie popełniał błędów. Taka jest jedna z największych nauk wszystkich społeczeństw świata, bardzo niebezpieczna, szkodliwa. Nauczaj dzieci, by popełniały jak najwięcej błędów, ale by nie popełniały tego samego błędu ponownie. Wtedy będą wzrastać, doświadczać coraz więcej i nie będą się wahać. W przeciwnym razie jest drżenie… czas ucieka, a ty wciąż jesteś niezdecydowany.”

Tyle lat nauki, setki przeczytanych książek, a te dwa zdania dopiero teraz mnie znalazły. Dotyczy to i pracy, jak i relacji w związkach i w zwykłym życiu codziennym ileż zmarnowanych okazji przez taką głupotę jak wahanie się i tą myśl „a co będzie jak ktoś sobie coś tam pomyśli”. Koniec- OSHO – thx.

Drugi fragment zacytuję ponieważ ma związek ze szczęściem – a przecież to nadrzędna sprawa dla tego bloga. Skup się ,po prostu zrozum ten kawałek.

„ Kiedy wspinasz się na najwyższy szczyt górski, jest to żmudne, ale gdy docierasz, kładziesz się i patrzysz w niebo, radość wypełnia twoje serce. Radość pojawia się zawsze wtedy, gdy docierasz na dowolny szczyt kreatywności.

Bycie szczęśliwym wymaga inteligencji, a ludzi naucza się w taki sposób, by wciąż byli nieinteligentni. Społeczeństwo nie chce by rozkwitła inteligencja. Nie potrzebuje inteligencji, tak naprawdę boi się jej. Społeczeństwo potrzebuje głupich ludzi. Dlaczego? – ponieważ głupi ludzie są posłuszni. Inteligentni lidzie mogą być posłuszni albo nie, ale głupi człowiek jest zawsze posłuszny, zawsze jest gotów wypełniać rozkazy. Potrzebuje kogoś, kto będzie wydawał mu polecenia, ponieważ nie ma inteligencji, by żyć samodzielnie. Chce, by ktoś nim kierował, sam szuka własnych tyranów.

Politycy nie chcą, by w świecie pojawiła się inteligencja, nie chcą tego ani generałowie ani księża. Nikt tak naprawdę nie chce inteligencji. Ludzie chcą by każdy był głupi, bo wtedy jest posłuszny, konformistyczny. Nigdy nie wychyla się z tłumu, pozostaje jego częścią. Można wtedy nim kierować, manipulować, rządzić.

Inteligentny człowiek jest buntowniczy. Inteligencja jest buntem .Inteligentny człowiek sam decyduje  czy powiedzieć tak czy nie.  Nie może być tradycjonalistyczny, nie ma czego czcić w przeszłości. Inteligentny człowiek chce stworzyć przyszłość, chce żyć w  teraźniejszości. Życie w teraźniejszości jest jego sposobem na tworzenie przyszłości.

Inteligentny człowiek nie trzyma się kurczowo martwej przeszłości, nie dźwiga zwłok. Bez względu na to, jak są piękne, bez względu jak są cenne, nie dźwiga ich. Skończył z przeszłością, przeszłość odeszła na zawsze.

Jednak głupi człowiek jest tradycjonalistyczny. Jest gotów słuchać księdza czy głupiego polityka, jest gotów spełniać wszelakie rozkazy- padnie do stóp każdego, kto ma autorytet. Szczęście nie może istnieć bez inteligencji. Człowiek może być szczęśliwy tylko wtedy, gdy jest inteligentny, całkowicie inteligentny.”

To tyle albo aż tyle. Polecam zajrzeć do Księga mądrości – Siedem Punktów Treningu Umysłu. OSHO. Są miejsca gdzie nie rozumiem tego człowieka, są miejsca gdzie doznawałem olśnienia. Być może muszę jeszcze dorosnąć do tej książki i jeszcze klika razy wracać do jej lektury.

Gdyby ktoś miał ochotę zapytać jakie to kwiaty, to owszem nazwy niektórych pamiętam albo mam spisane, ale będę odpowiadał, -te które mi się podobały.

 

Artur {Gapiart} Olędzki


 


 

 

 

Twierdza Modlin zdobyta…

plan twierdzy Modlin

Po ostatnich wyprawach do Wilczego Szańca oraz Mamerek, wczoraj mi przyszło do głowy, że również niedaleko Warszawy jest jedna fortyfikacja warta obejrzenia. Zajrzałem na stronę http://www.twierdzamodlin.pl/. Okazało się że indywidualne zwiedzanie może być mało atrakcyjne, lepiej wynająć przewodnika. Było trochę późno więc dzisiaj pojechałem w ciemno na 10:00. Bez problemu za 20 zł zostałem dołączony do grupy. Tak naprawdę to jest po części wycieczka samochodowa, obiekty są oddalone od siebie w znacznych odległościach, dlatego stworzyła się kolumna samochodów.

Cmentarz, potem Schron płk Piętki – Protofort. Przewodniczka tłumaczy, że obcokrajowców tutaj nie przyprowadza, bo…tam jest po prostu śmietnik. Pełno butelek po napojach wyskokowych. Teren niby już prywatny, ale ogólnodostępny więc tak naprawdę niczyj, nikt nie pilnuje nikt nie sprząta.
Największa atrakcja to kozy. Jako prawdziwe gospodynie przynajmniej ładnie oczyszczają z trawy i zielska suchą fosę.

Kozy

Kozy, wywarły na grupie zdecydowanie większe wrażenie niż tam jakieś działobitnie.

Następny obiekt to reduta Napoleona. Ten tak samo jak Hitler, sam projektował bunkry (Hitler osobiście zaprojektował kilka bunkrów między innymi nr 6 w Mamerkach). Budowla trochę mniej zniszczona niż poprzednia, za to policja przyłapała parę miesięcy temu kilku facetów, którzy mając jakieś nieznane naszym historykom plany właśnie odkopywali kolejny tunel. Pisząc „mniej zniszczona” mam na myśli zniszczenia nie wojenne, ani związane z wiekiem budowli, ale o ostaniach 10 latach, od kiedy teren opuściło wojsko i aktach wszelkiego rodzaju wandalizmu. Z innego rodzaju ciekawostek redutę można kupić cena wywoławcza około 300 tys zł.
Potem oglądana za płota Działobitnia gen. Dehna. Przez kraty, ponieważ obiekt prywatny, teoretycznie powinien, jako zabytek być ogólnodostępny, ale właściciel ogrodził i co? Tak samo z kasynem oficerskim. Pooglądaliśmy elewację budynku, oraz kilka zdjęć i znowu do samochodu.
Koszary, najdłuższe koszary i budynek w Europie.

Koszary Modlin

Najdłuższe koszary w Europie, budynek ma 2,3 km długości. Dawniej zamiast okien, były otwory strzelnicze.

Możliwość kupienia, cena 30 milionów złotych. Jednak kiedy Australijczycy chcieli z tego zrobić wielkie kasyno, takie największe przynajmniej na środkową Europę, okazało się, że polskie prawo nie pozwala na postawienie tylu automatów bo…ilość automatów musi być proporcjonalna do ilości mieszkańców. Nowy Dwór Mazowiecki nie jest wielkim miastem, więc po co ma się kręcić tam biznes.
Od 10 lat koszary nie są ogrzewane, część nie ma okien. Za następne 10 lat państwo odda komuś to za darmo.

radziecka – 76 mm armata pułkowa wz. 1927 przy jednym z ważniejszych pomników polskich obrońców z 1939 roku

Gdzieś po drodze jeszcze krótka historia obrony Modlina w 1939 roku. Rozumiem, że grupa może być mało historyczna i się śpieszymy, ale dlaczego ta historia jest opowiadana na poziomie szkoły podstawowej. Żeby jeszcze było ciekawiej, przy samym pomniku stoją dwie armaty, radzieckie- 76 mm armata pułkowa wz. 1927, podobno za wkład Rosjan za wyzwolenie Modlina- OK, niech będzie.

W końcu Wieża Tatarska. To mi się nawet spodobało, a dokładniej widok z niej. Rzadko można oglądać z takiej wysokości dwie rzeki. Piękny widok brunetki Narwi wpływającej do ciemnej blondynki Wisły. Wody Narwi są ciemne bo przepływają przez bagna. Wisła niesie pełno piachu.

Po lewej – brunetka to Narew, po prawej ciemny blond – Wisła w głębi ruiny spichlerza

Sumując na razie mam dość wszelkich fortyfikacji, Wilczy Szaniec, Mamerki, teraz Modlin totalnie mnie rozczarowały. Nawet nie fortyfikacje jako fortyfikacje (znam trochę historie, więc mi wystarczy trochę wyobraźni i mogę sobie odtworzyć jak mogło to wyglądać naprawdę). Rozczarowuje mnie podejście do tego, śmieci, brud, brak zainteresowania państwa. Z drugiej strony biznes prywatny zastraszany przez konserwatora zabytków. Wygląda, że lepiej niech się niszczy niż komuś to sprzedać.

Zdobywca Twierdzy Modlin

Następne fortyfikacje to chyba teraz już tylko Linia Maginota, zobaczę jak i czy Francuzi potrafią na czymś takim zarabiać, bo podobno można zarobić na czymś takim.

Artur {Gapiart} Olędzki



Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe::

  • twierdza modlin