Tag-Archive for » Savoir Vivre «

Mężczyzno!!! Przepuść kobietę przodem, ale czy zawsze ma to sens?

Mężczyzno!!!  Przepuść kobietę przodem, ale czy zawsze ma to sens?

Ogólna zasada jest prosta, mężczyzna puszcza kobietę przodem, niestety w codziennej praktyce, wygląda to tak jakbyśmy je wpuszczali na….pole minowe. Z moich obserwacji wynika, że wszyscy mamy z tym problem. Wina jest i po stronie mężczyzn, i również po stronie kobiet.

Zacznę od schodów, które mnie osobiście najbardziej irytują. Nie wiem dlaczego, ale nasze damy zawsze się gdzieś bardzo śpieszą, wszędzie gdzieś lecą,  na schodach czasami dosłownie.

Pod górę, zazwyczaj nie ma problemu, niech ona sobie idzie pierwsza. Gdyby się poślizgnęła to zawsze wpadnie w moje silne, męskie ramiona. Również żaden z nas nie będzie miał nic przeciwko temu kiedy jest w szpilkach i kusej sukience. Chociaż i od tej zasady czasami stosuję wyjątek. Wtedy biorę dziewczynę za rękę i prowadzę pod górę, gdyby co, to zawsze mam ją już złapaną.ID-10058509

Za to przy schodzeniu nie ma żadnych wyjątków, mężczyzna idzie pierwszy. I moje kochane koleżanki to dla Waszego dobra. Wyobraźcie sobie sytuację, jesteście w długiej, seksownej, przylegającej do ciała sukni, do tego 10 cm szpilka, plus dość strome, drewnienie schody. Niedawno coś takiego widziałem w gdańskiej, piętrowej kawiarni. Oczywiście pani źle stanęła na ostatnim schodku i prawie wylądowała na moim stoliku. Szybko się okazało, że wcale nie leci na mnie. Jej partner schodził za nią, próbował ją łapać, ale w zasadzie tylko poleciał za nią. Wystarczyło, gdyby schodził pierwszy, ona mogła się trzymać jego ręki oraz poręczy, przy potknięciu pewnie by się nic nie stało, a tak przypuszczam,  że kostka nadawała się do stabilizatora.

Jak wywołałem już restaurację do tablicy, to przypomnę podstawowe zasady wchodzenia tam.

Wyobraźcie sobie XVII wiek. Jakaś oberża. Przy większości stolikach, stali bywalcy żłopią piwo lub wino. Kilku delikwentów leży pod stołami albo obok nich. Wpuścisz tam swoją damę pierwszą? Żadnej knajpy w promieniu 20 km, a napić się i zjeść trzeba. W tamtych czasach taki widok to norma. Dama spragniona i głodna, więc nie ma już odwrotu jak tylko wejść. Jednak ona powinna chwilę zaczekać przy drzwiach. W tym czasie, Ty mężczyzno, dzielnie torujesz drogę.

Czasami było trzeba kogoś potrząsnąć, czasami był potrzebny porządny kopniak, byleby do przodu. Koniec końców trochę zdyszany, sadzasz swoją damę przy najładniejszym stole w oberży. Wróćmy do XXI wieku. W dzisiejszych czasach wystarczy, że kobieta idzie za mężczyzną. W naprawdę dobrych restauracjach do stolików prowadzi szef sali (Maitre) w tych lepszych jest to kelner, np. w popularnym Sphinksie czy Pizza Hut. Wtedy naturalnie to on prowadzi do stolika. Za nim idzie kobieta, a na końcu mężczyzna. Kelner jest przedstawicielem firmy, dlatego nie ma znaczenia czy to będzie kobieta czy mężczyzna. W sierpien Image Banner 160 x 600 1XVII wieku, byłby to najprawdopodobniej kłaniający się w pas właściciel, który również by robił „porządek” prowadząc Was do stolika.

Inne kombinacje wraz z rysunkami opisałem w artykule Savoir-vivre w restauracji  – zapraszam do lektury.

Teraz przyszła pora „na zwykłe” przepuszczanie pań w drzwiach. Na początek – my jako mężczyźni mamy ułatwić przejście przez drzwi, a nie na siłę przepuszczać. Niestety praktyka pokazuje że jest to  jest to robione na zasadzie przepychania jej przez te drzwi. Pomaganie w przejściu przez próg a przepychanie czyni istotną różnicę.

Największy problem, jak się okazuje, jest z drzwiami. Przecież mogą być z system „w te i we we wte”, wyjsciowe-wejściowe, lewo lub prawostronne – większość „drzwiowych” systemów omówione zostało przez Kabaret Moralnego Niepokoju  w  skeczu Drzwi Niestety zapomnieli jeszcze dodać, że drzwi mogą się również otwierać do środka lub na zewnątrz.

ID-100106910Najprostsza sytuacja to taka kiedy drzwi otwierają się do środka. Wtedy mężczyzna chwyta za klamkę, otwiera przytrzymując drzwi i przepuszcza kobietę. Wersja dla bardziej zaawansowanych- drugą rękę można delikatnie położyć na lędźwiach kobiety (tak jak w tańcu) i w ten sposób przeprowadzić ją przez próg. Nie radzę tego praktykować w oficjalnych spotkaniach biznesowych. Na randkach/spotkaniach czy już partnerką/żoną jest to bardzo wskazane. Na marginesie, gdzieś wyczytałem, że w kraju naszych „największych sojuszników” (czyt. USA)za takie przepuszczenie w drzwiach można dostać kilka lat odsiadki za ….molestowanie seksualne. Tak! Tak! Ponieważ już po przepuszczeniu kobiety można spojrzeć na jej tyłek. Dlatego też zdecydowanie wolę zostać tutaj i ….przepuszczać w drzwiach.

Powyższy przykład wydaje się być bardzo prosty, pod warunkiem, że nasze damy zanadto się nie śpieszą. A przecież dama nie powinna się śpieszyć. Powinna również wiedzieć jak to działa. Mój niedawny przypadek (ang. CASE 😉 ) . Wychodziłem z klatki, z bloku, z moją kochaną koleżanką Iwonką. Dziewczyna jest na tyle energiczna, że chciała przejeść przez ledwie co uchylone właśnie przeze mnie drzwi. Na szczęście skończyło się bez większych obrażeń, a ja chcąc nie chcąc przyjąłem oficjalną wersję Iwonki, że główną przyczyną katastrofy, było moje zbyt wolne otwieranie tych cholernych drzwi. Nie pozostało mi nic innego jak grzecznie przeprosić za zaistniałą sytuację.

Druga sytuacja- drzwi otwierające się na zewnątrz.

Właśnie w tym przypadku jest to najczęściej popełniamy błąd przez panów, którzy pchają drzwi, a ich partnerki przepychają się pod łokciem. Panowie – nigdy, ale to nigdy ten sposób.

Mamy umożliwić jej jak najprostsze przejście, więc:

  1. chwyć za klamkę,
  2. otwórz drzwi,
  3. sam przejdź na drugą stronę,
  4. poczekaj aż kobieta przejdzie.
  5. zamknij drzwi.

Prośba do dziewczyn – proszę zaczekajcie tą chwilę, dajcie samym sobie tą okazję do bycia damami. Panowie, a dla Was rada, mimo tych zwariowanych czasów to my powinniśmy prowadzić więc więcej energii i trochę przewidywania.ID-10052047

Kolejny przypadek to kiedy mężczyzna jest ze swoją partnerką, a przy drzwiach kłębi się tabun innych kobiet. Zawsze najważniejsza jest Twoja partnerka, przepuszczasz ją , a następnie sam przechodzisz. Tabun da sobie sam radę.

Troszeczkę inaczej wygląda sytuacja w kontaktach biznesowych lub na uczelni. Tutaj mamy do czynienia z hierarchią, dlatego też szef nie musi przepuszczać podwładnej, ani profesor studentki. Oczywiście to jest już wyborem panów. Znam dyrektorów, którzy mimo zajmowanego stanowiska pozostają zawsze dżentelmenami.

Sumując – mężczyzna ma umożliwić jak najprostsze przejście przez drzwi. Nie chodzi żeby to kobieta za wszelką cenę przeszła pierwsza.

Na koniec zostawiłem sobie środki komunikacji miejskiej i windy. Przy wchodzeniu do pojazdu lub windy pierwsza wchodzi kobieta, z tym nie ma raczej problemu. Mężczyzna jeżeli nie musi torować sobie drogi łokciami, nie musi przepuszczać kolejnych kobiet, zajmuje się partnerką. Natomiast przy wychodzeniu z pojazdu komunikacji miejskiej lub windy zaczynają się problemy. Mężczyzno, jeżeli jesteś bliżej wyjścia – wyjdź pierwszy!!!. Nie stój w przejściu, nie kombinuj, nie komplikuj życia innym i sobie. W tym przypadku znowu chodzi o ułatwienie szybkiego wyjścia, a nie bezmyślne przepuszczanie. Oczywiście jest również wersja zaawansowana. Może ona dotyczyć takiej sytuacji, kiedy jest to starszy typ autobusu jeszcze ze schodkami czy tramwaj i do tego w miarę pusty. Wtedy wyjdź pierwszy i podając rękę, pomóż wysiąść, tak jak onegdaj to robili dżentelmeni pomagając wyjść damie z karocy.

Warto, również pamiętać o otwieraniu kobiecie drzwi samochodu. Przy wsiadaniu nie jest to wielkim problemem, masz pilota przy kluczyku, więc to Ty decydujesz kiedy będzie otwarte auto. Podchodzisz, klik, otwierasz szeroko drzwi, zapraszasz do środka. Z wysiadaniem niestety jest gorzej…..tutaj panie zazwyczaj nie czekają. No cóż ich strata. Oczywiście jak masz do czynienia z damą, wyjdź pierwszy i otwórz jej drzwi. Zawsze też możesz krótko powiedzieć: – zaczekaj. Kiedy pada deszcze warto mieć parasol, wiem że to jest wyższa szkoła jazdy, ale uwierz mi, że warto.

Zwyczaj ostatnio jest już na tyle zapomniany, że niedawno kiedy otworzyłem tak drzwi od samochodu, znajoma ku mojemu zdumieniu obeszła samochód i sama wsiadła z drugiej strony. Zorientowała się o co chodzi, dopiero wtedy kiedy podałem jej kluczyki do ręki.

Oczywiście w tym artykule nie jestem w stanie opisać wszystkich przypadków i sytuacji. Generalnie chodzi o to żeby ułatwiać i pomagać. Czasami mimo najlepszej intencji panów, wychodzi na odwrót. Warto również pamiętać, że jest część kobiet, które nie życzą sobie takich „uprawnień”. OK, nie ma sensu z tym dyskutować i należy uszanować ich wolę. Chociaż, osobiście takie kobiety omijam z daleka. I mój wybór również należy uszanować.

Artur Olędzki

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe::

  • co to znaczy jak kobieta zawsze kobietę przepuszcza w drzwiach
Przy stole część 1

Savoir-vivre przy stole

(część pierwsza)

Przypomnij mi, w której klasie szkoły uczono Cię jak podchodzić do stolika, jak nakrywać stół, jak pokroić i podawać ser , jeść pałeczkami czy w końcu jak jeść karczochy? Jeżeli nie jesteś kelnerem albo dyplomatą to pewnie w żadnej. Tą podstawową wiedzę w stylu „Siedź prosto!!!’, „Nie kołysz się na krześle”, „Nie mów z pełnymi ustami!”, „Zdejmij łokcie ze stołu!” ….i tak dalej, każdy z nas miał ją wpajaną od wczesnego dzieciństwa. Jednak jeżeli specjalnie się tym nie interesowałeś, sam o tym nie poczytałeś, zwykła szkoła Cię tego nie nauczyła.



restaurant_120x600

Więc zaczynamy od początku w Praktycznym Uniwersytecie Życia.

Wiem, że to będzie nudne, ale dla przypomnienia:

  • Na krześle siedzimy spokojnie i prosto, nie suwamy nim tam i z powrotem.
  • Ręce trzymamy na stole, a nie pod stołem. Łokci nie opieramy na stole. Lewą rękę gdy jest wolna kładziemy na krawędzi stołu (w niektórych krajach, np. w Azji, lewa ręka uznawana jest za nieczystą, dlatego nie kładzie się jej na stole lecz na kolanach).
  • Nie bawimy się sztućcami. Nie bębnimy palcami o blat stołu. Nie wykonujemy „ekwilibrystyki” palcami.
  • Nogi trzymamy zwarte. Nie krzyżujemy ich pod stołem. Nie zakładamy jednej na drugą. Stopy powinny spoczywać spokojnie. Nie wywijamy nogami w takt muzyki.
  • Nie ściągamy butów pod stołem, nawet w sytuacji dużego dyskomfortu dla stóp.
  • Dobrze, to były podstawy, teraz coś co już jutro może Ci się przydać.

 

PODSTAWOWE NAKRYCIE STOŁU

 

Ugotowaliśmy obiad składający się z trzech dań: zupa, danie główne oraz deser. Żeby to zjeść powinny się znaleźć na naszym stole następujące sztućce: łyżka do zupy, nóż i widelec do dania głównego, widelczyk deserowy, łyżeczka deserowa, kieliszek do wina, kielich do wody, serweta. Uff dużo tego, przypominam, że to jest podstawowe nakrycie stołu. Jak to wszystko ułożyć? Nóż kładziemy po prawej stronie z ostrzem skierowanym w lewo. Widelec ułożony brzuszkiem do dołu po lewej stronie. Oba sztućce układamy w ten sposób by leżąc równolegle do siebie pozostawiały miejsce na talerz z dniem głównym. Łyżkę do zupy po prawej stronie noża. Musimy zwrócić uwagę na to by odległość pomiędzy sztućcami a krawędzią stołu była jednakowa. Deser najczęściej spożywany jest przy pomocy widelczyka deserowego i łyżeczki deserowej, czasami zamiast łyżeczki stosuje się nożyk deserowy. Parę sztućców umieszczamy bezpośrednio nad talerzem pamiętając, by trzonek widelczyka znajdował się po lewej stronie, a trzonek łyżeczki po prawej. Jeżeli na deser są przewidziane sery lub owoce łyżeczkę w ustawieniu zastępuje nóż deserowy. Jasne, że proste? Przyznam się, że dopiero z którymś razem udało mi się ułożyć wszystko z pamięci bezbłędnie. To jeszcze nie wszystko.

Kieliszek do wina, podobnie jak pozostałe szkło ustawiamy po prawej stronie po wyżej noża na wysokości nakrycia deserowego. Jeżeli do jedzenia podane będzie piwo kieliszek do wina zastępuje pokal lub goblet.

Serwety (zarówno te z materiału jak i papierowe) kładziemy w centrum, z lewej strony lub powyżej nakrycia. Ważne jest również takie zorientowanie nakrycia by pomiędzy środkami sąsiadujących nakryć odległość wynosiła około 80 cm , a nóż nakrycia wskazywał widelec nakrycia przeciwnego.

Dokładnie tak jak na rysunku poniżej.

Savoir-vivre przy stole

przy stole ułożenie sztućców podstawowe

Na podstawie: Horsta Hanisch’a „Savoir-vivre przy stole”, Wydawnictwo książkowe Twój Styl, W-wa 1999

 

Na dzisiaj wystarczy, w następnym wykładzie napiszę o podchodzeniu do stolika odchodzeniu od niego oraz jak poinformować zdziwionego kelnera, żeby nam nie zabierał jeszcze talerza nie krzycząc za nim przez pół sali.


Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe::

  • układ sztućców na stole
  • savoir vivre blog
  • ulozenie sztućców na stole
  • zachowanie przy stole
  • układ sztucców
Savoir vivre w stosunku do osób niepełnosprawnych 1

Niewidomi i niedowidzący

Do pełnego ludzi tramwaju wsiada młody chłopak. Wchodzi trochę niepewnie, powoli, uważnie planując każdy swój krok. Nagle wszystkie rozmowy milkną. Wszystkie spojrzenia kierują się w stronę chłopaka. Jakaś kobieta nerwowo chwyta go za rękę i próbuje posadzić na miejscu, na którym przed momentem siedziała. Chłopak szybko zabiera swoją dłoń, broniąc się słowami: „Nie! Dziękuję nie trzeba”. Następny przystanek, sytuacja się powtarza, tym razem starszy pan za wszelką cenę chce usadowić młodego mężczyznę na wolnym miejscu. Pewnie się już domyślasz? Tak chłopak był w ciemnych okularach, miał także do pomocy białą laskę- był niewidomy. Jednak czy potrzebował tak gorąco oferowanej pomocy? Czy jeżeli naprawdę będzie jej potrzebował, to czy będziemy umieli mu jej udzielić? Jak się zachować w kontakcie z osobą niepełnosprawną? Wszystkie te pytania nasuwały mi się, kiedy przyglądałem się tej scence. Nie tak prosto jest znaleźć materiały dotyczące savoir vivre dotyczącym osób niepełnosprawnych. Udało Mi się dotrzeć do broszurki: Jak zachować się wobec osoby niepełnosprawne, czyli krótka lekcja savoir vivre. Na jej podstawie opiszę jak zachować się w stosunku do osób niewidomych oraz niedowidzących. Kiedy na swojej drodze spotykamy osobę niewidoma pamiętajmy o tym, mimo, że ma ona problemy ze wzrokiem najczęściej doskonale słyszy i czuje. Najprostsza metoda komunikacji z taką osobą to rozmowa. Starajmy się opowiedzieć, o wszystkim, co zamierzamy zrobić oraz to, co w danej chwili robimy. Kiedy wchodzimy do pomieszczenia, w którym znajduje się taka osoba, można przedstawić się. Dotyczy to również osób, które uważają, że osoba niewidoma rozpozna je po głosie. Wbrew ogólnemu przekonaniu osoba niewidoma nie zawsze rozpoznaje rozmówcę po samym glosie. Można też przedstawić inne osoby, które nam towarzyszą. Również, kiedy rozmowa toczy się w większej grupie i chcesz zwrócić się do osoby niewidomej możesz wymówić jej imię, wtedy będzie wiedziała, że komunikat jest skierowany bezpośrednio do niej. Ważną rzeczą jest poinformowanie niewidomego rozmówcy, że oddalasz się z pomieszczenia, miejsca, w którym razem przebywaliście. Dla nikogo nie byłoby przyjemnością, kiedy by zorientował się, że kilka ostatnich chwil poświęcił na rozmowę ze ścianą. Normalną rzeczą jest uścisk dłoni na powitanie czy pożegnanie. Nie musisz czekać na inicjatywę osoby niewidomej, wystarczy, że wyraźnie zakomunikujesz: „Chcę uścisnąć twoją dłoń” „Ściskam dłoń”. To pozwoli takiej osobie na wyciągnięcie swojej dłoni na powitanie czy pożegnanie. Jest niedopuszczalne szarpanie ręki, wyciąganie jej z kieszeni osoby niepełnosprawnej, z którą chcesz porozmawiać czy nawet w jakiś sposób tak jak to miało miejsce w tramwaju, który wyżej opisałem. Inna sytuacja, jaka mi się zdarzyła miała miejsce na przystanku autobusowym. Osoba z psem przewodnikiem poprosiła mnie, o odczytanie godziny odjazdu jakiegoś autobusu. Znalazłem najbliższą godzinę, poinformowałem, jednak w tym samym momencie zauważyłem, że autobus jadący w to samo miejsce jest jakieś 20 minut wcześniej. Więc mówię: „niech pan spojrzy, tu jest też inny autobus, który jedzie również w tą stronę, ale 20 minut wcześniej” Mówiąc to zdanie, równocześnie zadałem sobie pytanie, czy mogę używać zwrotów: „zobaczyć”, „widzieć”, „oglądać”, itp.? Tak! Jak najbardziej! Nie próbujmy zastępować tych słów innym określeniami. Osoby niewidome przebywając wśród ludzi widzących przyswajają słownictwo związane z poznawaniem wzrokowym i dlatego używają w sposób naturalny zwrotów, np: „oglądałem ten film” „widziałem się wczoraj z kolegą” Wracając do scenki w tramwaju. Jak powinny się zachować osoby chcące pomóc? Jak zwykle, wykorzystując najprostszą metodę, powinny się zapytać czy sobie tego życzy. Ów młody człowiek, mimo, że niewidomy znał swoje możliwości i nie potrzebował pomocy.Gdyby jednak wyraził chęć jej otrzymania, pamiętaj o kilku zasadach. Przede wszystkim pozwól osobie niewidomej chwycić cię za ramię tuż powyżej łokcia – da to jej poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Nie trzymaj niewidomego człowieka pod rękę ani nie popychaj go przed sobą. Pomocne jest też opisywanie drogi, którą przemierzacie,np.: teraz skręcimy w lewo, tu jest wysoki krawężnik, tutaj znajduje się słupek.Informuj na bieżąco, co się dzieje. Jeżeli wchodzicie do nieznanego pomieszczenia opisz gdzie są meble czy inne przedmioty. Jeżeli osoba niewidoma dotrze już do swojego krzesła, nie popychaj jej ani nie usadzaj na siłę. Wystarczy powiedzieć: „twoje krzesło znajduje się dwa kroki, naprzeciwko ciebie. Możesz położyć rękę osoby niewidomej na oparciu krzesła.Dla uzupełnienia możesz dodać informacje np o innych stolikach znajdujących się w pobliżu. Mówi się, że pies jest przyjacielem człowieka, jak najbardziej. Jednak pamiętaj o tym, że pies przewodnik prowadzony przez osobę niewidomą ciężko pracuje. Spoczywa na nim jakby nie było spora odpowiedzialność, również za życie swojego opiekuna. Pies przewodnik nie może być rozpraszany w czasie pracy, musi pozostać cały czas skupiony. Nie głaszczemy zwierzaka, nie gwiżdżemy na niego czy do niego. Nie podejmujemy prób zabawy. Nie karmimy. Po pracy, po uzyskaniu zgody opiekuna, wszelkie formy „bratania się” ze zwierzakiem są jak najbardziej wskazane. W większości wypadków wystarczy nam, co wyżej napisałem. W pozostałych kierujmy się własnym rozumem pamiętając, żeby traktować osoby niepełnosprawne jak każdą inną osobę spotkaną po raz pierwszy. Osoby, które doskonale radzą sobie na wózkach inwalidzkich, poruszają się, o kulach, są głuchonieme lub ociemniałe, czują się dumne ze swej niezależności. Niepełnosprawność nie jest najważniejszą cechą człowieka, którego poznajesz, tak samo jak nie jest nią kolor skóry, czy język, którym się posługuje.

Savoir vivre w stosunku do osób niepełnosprawnych 1

Niewidomi i niedowidzący

Do pełnego ludzi tramwaju wsiada młody chłopak. Wchodzi trochę niepewnie, powoli, uważnie planując każdy swój krok. Nagle wszystkie rozmowy milkną. Wszystkie spojrzenia kierują się w stronę chłopaka. Jakaś kobieta nerwowo chwyta go za rękę i próbuje posadzić na miejscu, na którym przed momentem siedziała. Chłopak szybko zabiera swoją dłoń, broniąc się słowami: „Nie! Dziękuję nie trzeba”. Następny przystanek, sytuacja się powtarza, tym razem starszy pan za wszelką cenę chce usadowić młodego mężczyznę na wolnym miejscu. Pewnie się już domyślasz? Tak chłopak był w ciemnych okularach, miał także do pomocy białą laskę- był niewidomy. Jednak czy potrzebował tak gorąco oferowanej pomocy? Czy jeżeli naprawdę będzie jej potrzebował, to czy będziemy umieli mu jej udzielić? Jak się zachować w kontakcie z osobą niepełnosprawną? Wszystkie te pytania nasuwały mi się, kiedy przyglądałem się tej scence. Nie tak prosto jest znaleźć materiały dotyczące savoir vivre dotyczącym osób niepełnosprawnych. Udało Mi się dotrzeć do broszurki: Jak zachować się wobec osoby niepełnosprawne, czyli krótka lekcja savoir vivre. Na jej podstawie opiszę jak zachować się w stosunku do osób niewidomych oraz niedowidzących. Kiedy na swojej drodze spotykamy osobę niewidoma pamiętajmy o tym, mimo, że ma ona problemy ze wzrokiem najczęściej doskonale słyszy i czuje. Najprostsza metoda komunikacji z taką osobą to rozmowa. Starajmy się opowiedzieć, o wszystkim, co zamierzamy zrobić oraz to, co w danej chwili robimy. Kiedy wchodzimy do pomieszczenia, w którym znajduje się taka osoba, można przedstawić się. Dotyczy to również osób, które uważają, że osoba niewidoma rozpozna je po głosie. Wbrew ogólnemu przekonaniu osoba niewidoma nie zawsze rozpoznaje rozmówcę po samym glosie. Można też przedstawić inne osoby, które nam towarzyszą. Również, kiedy rozmowa toczy się w większej grupie i chcesz zwrócić się do osoby niewidomej możesz wymówić jej imię, wtedy będzie wiedziała, że komunikat jest skierowany bezpośrednio do niej. Ważną rzeczą jest poinformowanie niewidomego rozmówcy, że oddalasz się z pomieszczenia, miejsca, w którym razem przebywaliście. Dla nikogo nie byłoby przyjemnością, kiedy by zorientował się, że kilka ostatnich chwil poświęcił na rozmowę ze ścianą. Normalną rzeczą jest uścisk dłoni na powitanie czy pożegnanie. Nie musisz czekać na inicjatywę osoby niewidomej, wystarczy, że wyraźnie zakomunikujesz: „Chcę uścisnąć twoją dłoń” „Ściskam dłoń”. To pozwoli takiej osobie na wyciągnięcie swojej dłoni na powitanie czy pożegnanie. Jest niedopuszczalne szarpanie ręki, wyciąganie jej z kieszeni osoby niepełnosprawnej, z którą chcesz porozmawiać czy nawet w jakiś sposób tak jak to miało miejsce w tramwaju, który wyżej opisałem. Inna sytuacja, jaka mi się zdarzyła miała miejsce na przystanku autobusowym. Osoba z psem przewodnikiem poprosiła mnie, o odczytanie godziny odjazdu jakiegoś autobusu. Znalazłem najbliższą godzinę, poinformowałem, jednak w tym samym momencie zauważyłem, że autobus jadący w to samo miejsce jest jakieś 20 minut wcześniej. Więc mówię: „niech pan spojrzy, tu jest też inny autobus, który jedzie również w tą stronę, ale 20 minut wcześniej” Mówiąc to zdanie, równocześnie zadałem sobie pytanie, czy mogę używać zwrotów: „zobaczyć”, „widzieć”, „oglądać”, itp.? Tak! Jak najbardziej! Nie próbujmy zastępować tych słów innym określeniami. Osoby niewidome przebywając wśród ludzi widzących przyswajają słownictwo związane z poznawaniem wzrokowym i dlatego używają w sposób naturalny zwrotów, np: „oglądałem ten film” „widziałem się wczoraj z kolegą” Wracając do scenki w tramwaju. Jak powinny się zachować osoby chcące pomóc? Jak zwykle, wykorzystując najprostszą metodę, powinny się zapytać czy sobie tego życzy. Ów młody człowiek, mimo, że niewidomy znał swoje możliwości i nie potrzebował pomocy.Gdyby jednak wyraził chęć jej otrzymania, pamiętaj o kilku zasadach. Przede wszystkim pozwól osobie niewidomej chwycić cię za ramię tuż powyżej łokcia – da to jej poczucie kontroli i bezpieczeństwa. Nie trzymaj niewidomego człowieka pod rękę ani nie popychaj go przed sobą. Pomocne jest też opisywanie drogi, którą przemierzacie,np.: teraz skręcimy w lewo, tu jest wysoki krawężnik, tutaj znajduje się słupek.Informuj na bieżąco, co się dzieje. Jeżeli wchodzicie do nieznanego pomieszczenia opisz gdzie są meble czy inne przedmioty. Jeżeli osoba niewidoma dotrze już do swojego krzesła, nie popychaj jej ani nie usadzaj na siłę. Wystarczy powiedzieć: „twoje krzesło znajduje się dwa kroki, naprzeciwko ciebie. Możesz położyć rękę osoby niewidomej na oparciu krzesła.Dla uzupełnienia możesz dodać informacje np o innych stolikach znajdujących się w pobliżu. Mówi się, że pies jest przyjacielem człowieka, jak najbardziej. Jednak pamiętaj o tym, że pies przewodnik prowadzony przez osobę niewidomą ciężko pracuje. Spoczywa na nim jakby nie było spora odpowiedzialność, również za życie swojego opiekuna. Pies przewodnik nie może być rozpraszany w czasie pracy, musi pozostać cały czas skupiony. Nie głaszczemy zwierzaka, nie gwiżdżemy na niego czy do niego. Nie podejmujemy prób zabawy. Nie karmimy. Po pracy, po uzyskaniu zgody opiekuna, wszelkie formy „bratania się” ze zwierzakiem są jak najbardziej wskazane. W większości wypadków wystarczy nam, co wyżej napisałem. W pozostałych kierujmy się własnym rozumem pamiętając, żeby traktować osoby niepełnosprawne jak każdą inną osobę spotkaną po raz pierwszy. Osoby, które doskonale radzą sobie na wózkach inwalidzkich, poruszają się, o kulach, są głuchonieme lub ociemniałe, czują się dumne ze swej niezależności. Niepełnosprawność nie jest najważniejszą cechą człowieka, którego poznajesz, tak samo jak nie jest nią kolor skóry, czy język, którym się posługuje.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe::

  • blog niewidomego
  • blog niewidomej